Blog Afrykański Kawałek Afryki
Co dobrego słychać?
mark-bowden-helikopter-w-ogniu

Pycha w ogniu

„Heli­kop­ter w ogniu” to nie tyl­ko książ­ka o ame­ry­kań­skich chłop­cach na woj­nie, z emo­cjo­nu­ją­cą akcją i strze­la­ni­ną. Wła­ści­wie jest to moc­ny trak­tat anty­wo­jen­ny, poka­zu­ją­cy, jak dobre inten­cje potra­fią zro­bić pie­kło na ziemi.

Przeczytaj więcej »
zle-wiesci-anjan-sundaram

Nie wiem, gdzie się zaczynam

„Wie­śnia­kom z dnia na dzień naka­za­no nosze­nie kap­ci. Z róż­nych zakąt­ków kra­ju nagle znik­nę­ły, co do jed­nej, wszyst­kie pla­sti­ko­we tor­by”. – W Rwan­dzie z każ­dym dniem robi­ło się ciszej i spo­koj­niej – tak repor­ter opi­su­je kraj, któ­ry pod­niósł się z ludo­bój­stwa, by wpaść w dyktaturę.

Przeczytaj więcej »
ryszard-kapuscinski_heban

Tylko dla wygody mówimy: Afryka

„Tyl­ko w wiel­kim uprosz­cze­niu, dla wygo­dy, mówi­my – Afry­ka. W rze­czy­wi­sto­ści, poza nazwą geo­gra­ficz­ną, Afry­ka nie ist­nie­je”. Zaska­ku­ją­ce, jak wie­le myśli, któ­re nawet dziś z tru­dem się prze­bi­ja­ją – Kapu­ściń­ski pisał już kil­ka­dzie­siąt lat temu.

Przeczytaj więcej »
radio_chikuni_zambia

Radio Chikuni słucha

Jadę do nowo powsta­ją­cej radio­sta­cji i pierw­sze, co sły­szę: My to byśmy chcie­li mieć zasięg na dwie­ście kilo­me­trów. Żeby nas za rze­ką sły­sze­li! No dobra – odpo­wia­dam. – Tech­nicz­nie jest to moż­li­we. Skie­ru­je­cie odpo­wied­nio ante­nę i zasięg będzie. Ale kie­dy ostat­nio tam byli­ście? - A nigdy, bo łód­ka tam nie może dopły­nąć – sły­szę. To skąd wie­cie, jakie tam są pro­ble­my? Gdy chce­cie do wszyst­kich gadać, to będzie­cie gadać do nikogo. 

Przeczytaj więcej »
madagaskar_wiezniowie

Otóż pomagamy!

Wię­zien­na modli­twa brzmi: Ryżu nasze­go powsze­dnie­go daj nam dzi­siaj, a jutro zje­my i kuku­ry­dzę, i maniok. 250 więź­niów w Port-Ber­ge na Mada­ga­ska­rze dosta­je raz na dzień miskę kuku­ry­dzy albo manio­ku. I to wszyst­ko! O misce ryżu mogą sobie tyl­ko pomarzyć…

Przeczytaj więcej »
pigmeje_kamerun

Dzieci lasu

Nazy­wa­ją ich: dzie­ci lasu. Bo w lesie Pig­me­je są naj­lep­si: są zna­ko­mi­ci w polo­wa­niach, wny­kach, poło­wie ryb, zbie­ra­niu darów lasu. Wycho­dzą na naj­wyż­sze drze­wa, na któ­re nikt nie wej­dzie, i zbie­ra­ją miód. Są fan­ta­stycz­ni w zio­ło­lecz­nic­twie. Te umie­jęt­no­ści to jed­nak ich tajem­ni­ce, któ­ry­mi się nie dzielą!

Przeczytaj więcej »
sezon_maczet_jean_hatzfeld

Szczęśliwy sezon

“Przy tej robo­cie czu­li­śmy, że żyje­my. Nie bali­śmy się, że wyczer­pią nas goni­twy na bagnach, a jeśli komuś w tej robo­cie dopi­sy­wa­ło szczę­ście, był napraw­dę rado­sny. Porzu­ci­li­śmy zasie­wy, moty­ki i całą resz­tę. Nie roz­ma­wia­li­śmy już z sobą o upra­wach. Tro­ski nas opu­ści­ły” - mówi­li spraw­cy. Był rok 1994 w Rwandzie.

Przeczytaj więcej »
jean_hatzfeld_nagosc_zycia

Znowu zaczniemy razem czerpać wodę

“W roku 1994, od godzi­ny jede­na­stej w ponie­dzia­łek 11 kwiet­nia do czter­na­stej w sobo­tę 14 maja, oko­ło pięć­dzie­się­ciu tysię­cy z pięć­dzie­się­ciu dzie­wię­ciu tysię­cy miej­sco­wych Tut­si zgi­nę­ło od macze­ty na wzgó­rzach powia­tu Nyama­ta w Rwan­dzie z rąk (…) Hutu, któ­rzy zabi­ja­li codzien­nie od godzi­ny dzie­wią­tej trzy­dzie­ści do godzi­ny szesnastej”.

Przeczytaj więcej »
caroline_elkins_rozliczenie_z_imperium

Tam szatan pokonał naszego boga

Hasło nad wej­ściem do obo­zu kon­cen­tra­cyj­ne­go w Agu­thi brzmia­ło: „Temu, kto sobie poma­ga, tak­że pomo­że­my”. Obo­zu, zor­ga­ni­zo­wa­ne­go przez Bry­tyj­czy­ków dla ludu Kiku­ju w Kenii w latach 1950’. Kil­ka­na­ście lat po tym, jak praw­da o Auschwitz zosta­ła odkry­ta i zgod­nie potępiona. 

Przeczytaj więcej »
sluszny_opor_peter_harris

Czy „winny” to odpowiednie słowo?

Nel­son Man­de­la, lau­re­at poko­jo­wej Nagro­dy Nobla, zało­żył Włócz­nie Naro­du, zbroj­ną gałąź Afry­kań­skie­go Kon­gre­su Naro­do­we­go. Włócz­nie prze­pro­wa­dza­ły ata­ki bom­bo­we na naj­waż­niej­szych ludzi zbrod­ni­cze­go sys­te­mu. Ginę­li w nich tak­że zupeł­nie nie­win­ni cywile.

Przeczytaj więcej »