
Turysta a może gość?
Turystyka to dziś nowe szlachectwo, styl życia klasy średniej. Skoro podróżowanie jest tak popularne, warto przez chwilę zastanowić się, jak robić to tak, by nikomu nie szkodzić.

Turystyka to dziś nowe szlachectwo, styl życia klasy średniej. Skoro podróżowanie jest tak popularne, warto przez chwilę zastanowić się, jak robić to tak, by nikomu nie szkodzić.

Mali bohaterowie filmu o wojnie domowej w Sudanie pytają: „Dlaczego dorośli zaczęli ten chaos?”. Wezwani do odpowiedzi, owszem, tłumaczą przyczyny wojny, ale najbardziej przekonuje wytłumaczenie dzieci: „Dorośli są głupi”. Lokain i Wilson czynią gorzki zarzut: „Wy, dorośli, naprawdę nawaliliście”.

Syn próbuje poradzić sobie z tęsknotą za ojcem. Matka tłumaczy jego nieobecność koniecznością pracy — dlatego, że ojciec ich kocha. Dziecko pyta więc: „Tato, jeśli mówisz, że nas kochasz i że Bóg nas kocha, czy to znaczy, że ludzie, którzy nas kochają, zawsze są daleko?” Polecam wzruszający film z Nigerii.

Dla Malgaszy życie po śmierci ma ogromne znaczenie, często nawet większe niż doczesność. Znajduje to wyraz w ich fascynujących obrzędach – takich jak powtórny pochówek – oraz w grobowcach, które wyglądają jak niewielkie domy.

Dziś zapraszam do mojej wypowiedzi na Onet. Mówię o tym, co widziałam i czego doświadczyłam w czasie ostatniej wizyty na wyspie.

Nigdy nie widziałem tyle aktywności przedsiębiorczej, ile obserwuję w każdej minucie dnia na ulicach Nairobi – mówi irlandzki ekonomista i pisarz David McWilliams. A to wszystko dzięki afrykańskiej nowej formie pieniądza: M-pesa.

Tytuł dokumentu: Faya dayi to zaklęcie wypowiadane przez rolników w trakcie uprawy khatu. I choć oznacza: „narodziny dobrego samopoczucia”, to film przedstawia coś zupełnie innego: ciężkie życie rolników w Etiopii oraz dewastujące skutki zażywania tego narkotyku.

Moja mała mandarynko, wojna sama się skończyła, znudzona krwią – mówi Aube do swej nienarodzonej córki po wojnie domowej w Algierii w latach 1992-2002. Kolejna świetna, choć bolesna, książka Kamila Daouda, urodzonego w tym kraju.

Na pytanie, czy trudno jest być Algierczykiem we Francji, pisarz Kamel Daoud odpowiada przewrotnie: „Trudno jest być Algierczykiem w Algierii”.

“Jestem uchodźcą, azylantem” – mówi Saleh, który w wieku 70 lat przylatuje z Zanzibaru do Wielkiej Brytanii. W odpowiedzi słyszy: “To nie są proste słowa. Nie chcemy was tutaj”.
Cześć! Teraz, po kilku latach i prawie 250 wpisach, nazwałabym mój blog: Kraje Afryki. Piszę o podmiotowości miejsc nieznanych. Piszę o tych kawałkach Afryki, które udało mi się już ogarnąć. Przeczytaj więcej »

Turystyka to dziś nowe szlachectwo, styl życia klasy średniej. Skoro podróżowanie jest tak popularne, warto przez chwilę zastanowić się, jak robić to tak, by nikomu nie szkodzić.

Mali bohaterowie filmu o wojnie domowej w Sudanie pytają: „Dlaczego dorośli zaczęli ten chaos?”. Wezwani do odpowiedzi, owszem, tłumaczą przyczyny wojny, ale najbardziej przekonuje wytłumaczenie dzieci: „Dorośli są głupi”. Lokain i Wilson czynią gorzki zarzut: „Wy, dorośli, naprawdę nawaliliście”.

Syn próbuje poradzić sobie z tęsknotą za ojcem. Matka tłumaczy jego nieobecność koniecznością pracy — dlatego, że ojciec ich kocha. Dziecko pyta więc: „Tato, jeśli mówisz, że nas kochasz i że Bóg nas kocha, czy to znaczy, że ludzie, którzy nas kochają, zawsze są daleko?” Polecam wzruszający film z Nigerii.

Dla Malgaszy życie po śmierci ma ogromne znaczenie, często nawet większe niż doczesność. Znajduje to wyraz w ich fascynujących obrzędach – takich jak powtórny pochówek – oraz w grobowcach, które wyglądają jak niewielkie domy.

Dziś zapraszam do mojej wypowiedzi na Onet. Mówię o tym, co widziałam i czego doświadczyłam w czasie ostatniej wizyty na wyspie.

Nigdy nie widziałem tyle aktywności przedsiębiorczej, ile obserwuję w każdej minucie dnia na ulicach Nairobi – mówi irlandzki ekonomista i pisarz David McWilliams. A to wszystko dzięki afrykańskiej nowej formie pieniądza: M-pesa.

Tytuł dokumentu: Faya dayi to zaklęcie wypowiadane przez rolników w trakcie uprawy khatu. I choć oznacza: „narodziny dobrego samopoczucia”, to film przedstawia coś zupełnie innego: ciężkie życie rolników w Etiopii oraz dewastujące skutki zażywania tego narkotyku.

Moja mała mandarynko, wojna sama się skończyła, znudzona krwią – mówi Aube do swej nienarodzonej córki po wojnie domowej w Algierii w latach 1992-2002. Kolejna świetna, choć bolesna, książka Kamila Daouda, urodzonego w tym kraju.

Na pytanie, czy trudno jest być Algierczykiem we Francji, pisarz Kamel Daoud odpowiada przewrotnie: „Trudno jest być Algierczykiem w Algierii”.

“Jestem uchodźcą, azylantem” – mówi Saleh, który w wieku 70 lat przylatuje z Zanzibaru do Wielkiej Brytanii. W odpowiedzi słyszy: “To nie są proste słowa. Nie chcemy was tutaj”.