
Nie podobała mi się ta wycieczka
To „nie wiedzy nam brakuje” – mówi Lindqvist w swojej książce o kolonialnych zbrodniach XIX w. „Brak nam odwagi, by to, co wiemy, zrozumieć i wyciągnąć z tego wnioski”.
To „nie wiedzy nam brakuje” – mówi Lindqvist w swojej książce o kolonialnych zbrodniach XIX w. „Brak nam odwagi, by to, co wiemy, zrozumieć i wyciągnąć z tego wnioski”.
Gabon: „pełno tu bogactw: uranu, złota, ropy, żelaza, manganu i szlachetnego drzewa. Zagubiony Eden? Wielu to na rękę. (…) To państwo o rekordowym spożyciu szampana i paryskich cenach. (…) Połowa ludności żyje jednak w biedzie”.
Bank Światowy wymienia „ubogich i wykluczonych” jako jedną z „grup udziałowców” w międzynarodowych projektach pomocowych. Czy to żart czy po prostu puste słowa?
Sam siebie tłumaczy na angielski z języka kikuju. W tym języku zaczął pisać… w więzieniu. Na papierze toaletowym. Pisał o zbrodniach kolonializmu, ale też sprzeciwiał się władzom niepodległej już Kenii. Od lat wymieniany jako kandydat do Nobla, w tym roku otrzymał nominację do Bookera.
„Ludzie tutaj nie są głupi, są odłączeni od globalnego handlu. I tyle” – mówi do kamery ghański biznesmen, człowiek sukcesu. Film o zasadniczych błędach w międzynarodowej pomocy dla Afryki został odrzucony przez festiwal ONZ. Bo prowokacyjny? Obrazoburczy?
„Miałem szczęście, że byłem świadkiem historii, która się staje, kształtuje” – pisał Kapuściński. Miał na myśli narodziny „Trzeciego Świata”.
Reżyser dokumentu o uchodźcach z Afryki wspomina, jak jako chłopiec odmawiał modlitwę: „i chleba powszedniego daj nam dzisiaj”. Zastanawiał się wówczas, komu to znaczy “nam”? Kim jest to “my”? Włączał w to pojęcie swoją rodzinę, sąsiadów, kolegów, potem włączał ludzi z Afryki, którzy nie mieli co jeść. I bywało tak, że kończące modlitwę słowo “Amen” wypowiadał dopiero po południu.
W tej powieści wyjątkowo uroczy jest wątek miłosny:) Cała książka nie jest jednak urocza – mówi o uprzedzeniach i niesprawiedliwości. O tym, kim jest pochodzący z Afryki celebryta, którego tak łatwo, cicho i bez szumu można zrzucić z piedestału.
Film „Wierny ogrodnik”, nowość na Netflix, to historia oparta na faktach. Bolesnych. Koncern farmaceutyczny nielegalnie i z tragicznym skutkiem testował lek na dzieciach w Nigerii.
Film o Kamerunie lat 50′ ub. w., a raczej o tym, jak znany reżyser sfilmował ten kraj. I dlaczego tak strasznie, skoro tak pięknie.
A co, jeśli bogactwo prowadzi do biedy? Brytyjski reporter pisze o tym, jak bogactwa Afryki typu ropa, złoto czy diamenty stały się przekleństwem kontynentu. I jak trwa to do dziś.
Noblista oskarżany o rasizm i neokolonializm. W pisaniu o Afryce porównywany do Conrada. A jednocześnie gdy go spytano o przyszłość tego kontynentu, odpowiedział, że „Afryka nie ma przyszłości”.
To „nie wiedzy nam brakuje” – mówi Lindqvist w swojej książce o kolonialnych zbrodniach XIX w. „Brak nam odwagi, by to, co wiemy, zrozumieć i wyciągnąć z tego wnioski”.
Gabon: „pełno tu bogactw: uranu, złota, ropy, żelaza, manganu i szlachetnego drzewa. Zagubiony Eden? Wielu to na rękę. (…) To państwo o rekordowym spożyciu szampana i paryskich cenach. (…) Połowa ludności żyje jednak w biedzie”.
Bank Światowy wymienia „ubogich i wykluczonych” jako jedną z „grup udziałowców” w międzynarodowych projektach pomocowych. Czy to żart czy po prostu puste słowa?
Sam siebie tłumaczy na angielski z języka kikuju. W tym języku zaczął pisać… w więzieniu. Na papierze toaletowym. Pisał o zbrodniach kolonializmu, ale też sprzeciwiał się władzom niepodległej już Kenii. Od lat wymieniany jako kandydat do Nobla, w tym roku otrzymał nominację do Bookera.
„Ludzie tutaj nie są głupi, są odłączeni od globalnego handlu. I tyle” – mówi do kamery ghański biznesmen, człowiek sukcesu. Film o zasadniczych błędach w międzynarodowej pomocy dla Afryki został odrzucony przez festiwal ONZ. Bo prowokacyjny? Obrazoburczy?
„Miałem szczęście, że byłem świadkiem historii, która się staje, kształtuje” – pisał Kapuściński. Miał na myśli narodziny „Trzeciego Świata”.
Reżyser dokumentu o uchodźcach z Afryki wspomina, jak jako chłopiec odmawiał modlitwę: „i chleba powszedniego daj nam dzisiaj”. Zastanawiał się wówczas, komu to znaczy “nam”? Kim jest to “my”? Włączał w to pojęcie swoją rodzinę, sąsiadów, kolegów, potem włączał ludzi z Afryki, którzy nie mieli co jeść. I bywało tak, że kończące modlitwę słowo “Amen” wypowiadał dopiero po południu.
W tej powieści wyjątkowo uroczy jest wątek miłosny:) Cała książka nie jest jednak urocza – mówi o uprzedzeniach i niesprawiedliwości. O tym, kim jest pochodzący z Afryki celebryta, którego tak łatwo, cicho i bez szumu można zrzucić z piedestału.
Film „Wierny ogrodnik”, nowość na Netflix, to historia oparta na faktach. Bolesnych. Koncern farmaceutyczny nielegalnie i z tragicznym skutkiem testował lek na dzieciach w Nigerii.
Film o Kamerunie lat 50′ ub. w., a raczej o tym, jak znany reżyser sfilmował ten kraj. I dlaczego tak strasznie, skoro tak pięknie.
A co, jeśli bogactwo prowadzi do biedy? Brytyjski reporter pisze o tym, jak bogactwa Afryki typu ropa, złoto czy diamenty stały się przekleństwem kontynentu. I jak trwa to do dziś.
Noblista oskarżany o rasizm i neokolonializm. W pisaniu o Afryce porównywany do Conrada. A jednocześnie gdy go spytano o przyszłość tego kontynentu, odpowiedział, że „Afryka nie ma przyszłości”.
© Kasia Urban i Polska Fundacja dla Afryki, 2020