Blog Afrykański Kawałek Afryki

Nie narzekajmy na miejscowych, nawet jeśli to modne

11 października 2019

Trud­ne pyta­nia i… brak łatwych odpo­wie­dzi. Pyta­nia o sen­sow­ność pomo­cy huma­ni­tar­nej dla Afry­ki i o poczu­cie winy Zacho­du („Zachód nie potra­fi myśleć o Afry­ce ina­czej jak o nie­do­ro­zwi­nię­tym dziec­ku, któ­rym trze­ba się w nie­skoń­czo­ność zaj­mo­wać - mówi mi Joao Teta, rek­tor uni­wer­sy­te­tu w Luan­dzie. - Bono, Bob Gel­dof, Geo­r­ge Clo­oney, oni wszy­scy przy­jeż­dża­ją tu lizać nasze rany. Jest taki obra­zek Afry­ki: twarz dwu­let­niej wychu­dzo­nej dziew­czyn­ki z wydę­tym brzusz­kiem, zbyt wyczer­pa­nej, by odgo­nić od twa­rzy muchy, z ocza­mi bła­ga­ją­cy­mi o pomoc. To por­no­gra­fia roz­wo­jo­wa, obraz Afry­ki potrzeb­ny róż­nym orga­ni­za­cjom pomo­co­wym do epa­to­wa­nia nim swo­ich spon­so­rów. Woj­ny, głód, nędza. Wy uwa­ża­cie, że tyl­ko taka Afry­ka ist­nie­je, ale Chiń­czy­cy tak nie myślą. Ja w ogó­le nie wiem, co oni o nas myślą, ale dla nich Afry­ka to na pew­no coś wię­cej niż obraz­ki ludz­kiej nędzy rodem z Jądra ciem­no­ści. Oni przy­jeż­dża­ją tu robić biz­nes, a nie orga­ni­zo­wać akcje huma­ni­tar­ne, i obie stro­ny wycho­dzą na tym dosko­na­le’). Pyta­nia o sta­no­wi­sko Kościo­ła wobec AIDS („Szan­taż moral­ny sto­so­wa­ny w wypad­ku roz­po­wszech­nia­nia pre­zer­wa­tyw jest szcze­gól­nie sil­ny, w koń­cu cho­dzi tu bez­po­śred­nio o życie albo śmierć. Nie ma miej­sca na niu­an­se: albo jesteś za życiem, i wte­dy roz­da­jesz pre­zer­wa­ty­wy, albo zaśle­pio­ny ide­olo­gią kato­lic­ką ska­zu­jesz tych nie­szczę­śni­ków na śmierć. Praw­da jest nie­co bar­dziej zło­żo­na”).

Dariusz Rosiak, Żar. Oddech Afryki
Dariusz Rosiak, Żar. Oddech Afryki

A do tego kawał dobre­go repor­ta­żu. Jest o voodoo, fut­bo­lu i…pupie. I cel­ne spo­strze­że­nia, w tym tak pięk­ne jak to: „Podróż jest wymia­ną darów, a na koniec i tak to podróż­nik wycho­dzi na niej naj­le­piej. Jeśli potra­fi, oczy­wi­ście. Grek Kawa­fis pisał:

Ita­ka dała ci tę pięk­ną podróż.

Bez Ita­ki nie wyru­szył­byś w drogę.

Nicze­go wię­cej już ci dać nie może.

Nie narze­kaj­my więc na miej­sco­wych, nawet jeśli to modne”.

Lub takie spostrzeżenia:

„Karen Bli­xen w Pożegna­niu z Afry­ką, tym naj­bar­dziej popu­lar­nym dzie­le kolo­nial­nej lite­ra­tu­ry pięk­nej, pisze: Jeże­li życie ma jakąś war­tość, to pole­ga ona na tym, iż jej nie ma. Frei lebt, wer ster­ben kann. Wol­ny żyje ten, kto umie umrzeć. To nie dekla­ra­cja nihi­li­zmu, tyl­ko głę­bo­kiej wia­ry w czło­wie­ka. Gha­na, jak cała Afry­ka, przy­po­mi­na o wol­ności”.

Dariusz Rosiak, Żar. Oddech Afryki, wyd. Czarne, Wołowiec 2016

9/10

Podziel się:

Skoro nogi Cię tu przyniosły, to idź krok dalej i wesprzyj naszą pomoc Afryce :)

Facebook
Twitter
Wydrukuj

Maroko jako okupant

Zaczy­na się nie­win­nie. W pro­win­cjach połu­dnio­wych, jak w Maro­ku nazy­wa­ją Saha­rę Zachod­nią, jest wię­cej niż gdzie indziej poli­cji. Widać „zabez­pie­czo­ne siat­ka­mi więź­niar­ki z dziw­nie pokie­re­szo­wa­ną karo­se­rią. Mun­du­ro­wi nagle, jak­by w popło­chu, prze­kie­ro­wu­ją ruch na inną ulicę”.

feminizm dekolonialny

Kto sprząta świat?

„Nie prze­sta­je mnie zadzi­wiać upór, z jakim pomi­ja się nie­wol­nic­two, kolo­nia­lizm i tery­to­ria zamor­skie w ana­li­zach współ­cze­snej Fran­cji i poli­ty­ki jej kolej­nych rzą­dów od lat pięć­dzie­sią­tych ubie­głe­go wie­ku” - pisze Fra­nço­ise Ver­gès, pocho­dzą­ca z Reunion.

Astrid Madimba Chinney Ukata

Nie: Afryka, ale: kraje Afryki

Odtąd nie będzie­cie już mówić: Afry­ka – tyl­ko: kra­je Afry­ki. Ten kon­ty­nent to nie mono­lit, ale 54 pań­stwa i miliard ludzi, tysią­ce języ­ków. Każ­dy z kra­jów jest opi­sa­ny w tej książce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *