A co, jeśli Afryka jest znacznie większa niż podpowiada nam mapa, którą znamy od dzieciństwa? ONZ przegłosowała rezolucję „Popraw mapę”, która zachęca do wykorzystywania tych map, które dokładniej pokazujących rzeczywistą powierzchnię kontynentów.
Co oznacza projekt Equal Earth?

ONZ przyjęła 4 września 2026 r. rezolucję zachęcającą do stosowania odwzorowań równopowierzchniowych, w tym Equal Earth (mapy powstałej w 2018 r., której autorami są Bojan Šavrič, Tom Patterson i Bernhard Jenny).
Afryka nie dostaje „nowego kształtu” ani nowych granic. W Equal Earth zmienia się sposób odwzorowania powierzchni, dzięki czemu jej proporcjonalna wielkość względem Europy, USA, Grenlandii itd. jest znacznie bliższa rzeczywistości niż mapy oparte na pochodzącej z XVI wieku mapie Mercatora.
Mercator przez stulecia silnie wpłynął na to, jak mieszkańcy Europy i Ameryki Północnej wyobrażali sobie wielkość świata.
Kim był Mercator?

Gerardus Mercator (1512–1594) był flamandzkim kartografem, matematykiem i geografem. Urodził się w Rupelmonde w dzisiejszej Belgii.
W 1569 roku opublikował słynną mapę świata: „Nova et aucta orbis terrae descriptio ad usum navigantium emendate accomodata”, czyli: Nowy i poprawiony opis świata odpowiednio dostosowany do użytku żeglarzy.
I ten ostatni fragment nazwy jest kluczowy. Mercator nie chciał stworzyć „mapy pokazującej wielkość państw”, ale jego celem było przede wszystkim rozwiązanie problemu nawigacji. Jego ogromną zaletą jest to, że kierunki i kąty są zachowane, dzięki czemu linia stałego kursu na mapie jest linią prostą.
Ułatwienie dla żeglarzy
Wyobraźmy sobie statek płynący z Europy do Ameryki. Na kuli ziemskiej najłatwiej wyznaczać kurs według kierunków. Mercator stworzył odwzorowanie, w którym stały kierunek kompasowy można było przedstawić na mapie jako linię prostą. To było ogromne ułatwienie dla żeglarzy.
Dlatego mapa Mercatora była przede wszystkim narzędziem nawigacyjnym, a nie próbą pokazania rzeczywistej wielkości kontynentów.
I tutaj pojawia się problem: Żeby rozłożyć kulę ziemską na prostokątną mapę, Mercator musiał ją matematycznie „rozciągnąć”. Im dalej od równika, tym większe jest rozciągnięcie.
Tu dobrze widać ten mechanizm:
https://papargyri.github.io/correct-the-map

Ile wynoszą zawyżenia Mercatora?
- przy równiku – praktycznie bez powiększenia,
- przy 45° szerokości – powierzchnia jest około 2× zawyżona,
- przy 60° – około 4×,
- przy 70° – około 8,5×,
- przy 80° – około 33×.
Powierzchnia Polski na mapie Mercatora jest zawyżona 2,66 raza.
Czy Mercator popełnił błąd?
To nie był błąd Mercatora – raczej cena za właściwość, której potrzebowali żeglarze.
W efekcie: Afryka, która leży stosunkowo blisko równika, zostaje pokazana jako w niewielkim stopniu powiększona. Natomiast Europa Północna, Rosja, Kanada czy Grenlandia zostają znacznie bardziej powiększone.
Dlatego Grenlandia na klasycznej mapie Mercatora wygląda niemal jak Afryka, choć w rzeczywistości Afryka jest około 14 razy większa od Grenlandii.

Korygowanie sposobu postrzegania Afryki
Mapa Mercatora w powszechnej świadomości wywoływała odczucie, że Globalna Północ jest większa (a więc potężniejsza, ważniejsza) niż Afryka. Takie odczucie może wzmacniać postawy postkolonialne.
W ONZ inicjatorem rezolucji było Togo, przy wsparciu Unii Afrykańskiej.
„Mapa jest oczywiście narzędziem technicznym, ale jest także narzędziem wiedzy i reprezentacji, które kształtuje sposób, w jaki ludzie i kontynenty postrzegają samych siebie – mówił w ONZ Robert Dussey, minister spraw zagranicznych Togo. – Korygowanie mapy oznacza więc również korygowanie sposobu postrzegania”.
Tu jeszcze jedna ciekawa grafika:

A na koniec zachęcam do poczytania o innym aspekcie map oraz pobawienia się narzędziem pozwalającym porównywać realne wielkości krajów:
PS
Rosyjska agresja na Ukrainę
Warto dodać, że urealnienie wyglądu mapy świata może też być przydatne w kontekście analizowania rosyjskiej agresji na Ukrainę. Rosja, nazywana przez niektórych ostatnim kolonialnym imperium, na mapie Mercatora wygląda na niemal 5 razy na większą niż jest w rzeczywistości. Ukraina natomiast niewiele ponad 2 razy. Na tradycyjnej mapie dysporoporcje między agresorem a Ukrainą są więc mocno zawyżone.
Rosja ma rzeczywistą powierzchnię ok. 16,88 mln km², a na Mercatorze jej powierzchnia jest zawyżona około 4,90 raza. Ukraina ma ok. 570 tys. km², a Mercator zawyża ją około 2,34 raza.


