Blog Afrykański Kawałek Afryki

Kraj miodowej rosy

22 grudnia 2025

Tytuł doku­men­tu: Faya dayi to zaklę­cie wypo­wia­da­ne przez rol­ni­ków w trak­cie upra­wy kha­tu. I choć ozna­cza: „naro­dzi­ny dobre­go samo­po­czu­cia”, to film przed­sta­wia coś zupeł­nie inne­go: cięż­kie życie rol­ni­ków w Etio­pii oraz dewa­stu­ją­ce skut­ki zaży­wa­nia tego narkotyku.

Faya-dayi-dokument

Khat, po pol­sku: czu­wa­licz­ka jadal­na, w naszym kra­ju jest nie­le­gal­na. Jej żucie czy pale­nie opa­no­wa­ło Afry­kę wschod­nią. To natu­ral­ny odpo­wied­nik amfe­ta­mi­ny, dają­cy ener­gię, eufo­rię oraz niwe­lu­ją­cy uczu­cie gło­du. List­ki rośli­ny zawie­ra­ją sub­stan­cje psy­cho­tro­po­we, ale tyl­ko do 48 h po zerwaniu.

film Faya dayi

Khat naj­lep­szej jako­ści upra­wia­ny jest we wschod­niej Etio­pii, gdzie krę­co­ny był ten poetyc­ki i oni­rycz­ny doku­ment. Film jest czar­no-bia­ły, a dodat­ko­wo wie­le scen dzie­je się w nocy, oświe­tlo­nej ogniem, wypeł­nio­nej dźwię­ka­mi noc­nych owa­dów. Uję­cia w dzień czę­sto krę­co­ne są w wszech­obec­nym dymie z kha­tu. Wol­ne, lirycz­ne uję­cia wpro­wa­dza­ją widza w rodzaj transu i mają przy­bli­żać uczu­cie po zaży­ciu kha­tu, nazy­wa­ne: merkhana.

Faya dayi dokumentalny

„Każ­dy żuje, by uciec” – takie zda­nie pada w fil­mie. Pyta­nie, od cze­go ucie­ka­ją ludzie spor­tre­to­wa­ni w doku­men­cie? Od bru­tal­ne­go rzą­du, prze­śla­do­wań, bicia i wię­zie­nia, któ­re zmu­si­ły do uciecz­ki rów­nież rodzi­nę reży­ser­ki, Jes­si­ki Beshir, któ­ra wycho­wa­ła się w regio­nie, nie­da­le­ko sta­ro­żyt­ne­go mia­sta Harar. Żyje tu prze­śla­do­wa­na mniej­szość ludu Oro­mo, któ­re­go wal­ka z rzą­dem trwa od 1973 roku.

Daw­niej miesz­kań­cy regio­nu upra­wia­li kawę, lecz teraz to nie­moż­li­we. „Każ­dy reżim unie­moż­li­wiał nam pra­cę na naszej wła­snej, żyznej zie­mi”. A widać, że kocha­ją swo­ją zie­mię, mówią o niej: „kraj mio­do­wej rosy”.

dokument Faya dayi

Boha­te­ro­wie fil­mu dużo też mówią o innej uciecz­ce: do Euro­py. Jeden z chłop­ców opo­wia­da, że gdy był mały, jego mama wyje­cha­ła i nigdy nie wró­ci­ła. Inni roz­wa­ża­ją kosz­ty wyjaz­du do Euro­py. W tym te nie­fi­nan­so­we, ubo­le­wa­jąc: „Nie powin­ni­śmy ginąć na pusty­niach i morzach, aby zmie­nić swo­je życie”.

Nie­któ­rzy pod­wa­ża­ją sens wyjaz­du: być imi­gran­tem w obcym kra­ju to szczę­ście? I argu­men­tu­ją: czy taką samą miłość dosta­niesz od maco­chy, jaką mia­łeś od matki?

Faya dayi

Moham­med ma 14 lat. Jego ojciec jest uza­leż­nio­ny od kha­tu. Moham­med musi pra­co­wać, jest chłop­cem na posył­ki. Zwra­ca się do mat­ki: „Mamo, tata się robi sza­lo­ny przez khat. Rano, zanim zaży­je, jest inną oso­bą”. Chło­pak widzi zmia­ny oso­bo­wo­ści ojca w cią­gu dnia: „Nigdy nie wiem, któ­rej oso­by się spo­dzie­wać”. Moham­med opo­wia­da, że kie­dy ojcu zabrak­nie pie­nię­dzy na khat, przy­cho­dzi duch, przed któ­rym ten ucie­ka i ucie­ka, bie­gnie i bie­gnie, ale nie może uciec. „Wzię­li­śmy go do szej­ka, pobło­go­sła­wi­li chleb, prze­cię­li linę, ale nie wyzdro­wiał” – ubo­le­wa chłopiec. 

film Faya dayi

Rośli­na słu­ży­ła sufic­kim ima­mom do celów reli­gij­nej medy­ta­cji. Legen­da mówi, że z jego pomo­cą sufi­ci szu­ka­li dro­gi do wiecz­ne­go życia. Teraz słu­ży uciecz­ce od rze­czy­wi­sto­ści: „Jak ludzie zaży­wa­ją khat, zaczy­na­ją oglą­dać fil­my w swo­im umy­śle. Jeśli raz tam tra­fisz, nigdy nie znaj­dziesz wyjścia”.

Faya dayi, reż. Jes­si­ca Beshir, Etio­pia, USA, Katar, 2021

doku­men­tal­ny, 120 min., obej­rza­ny w ramach festi­wa­lu Afry­ka­me­ra

7/10

Podziel się:

Skoro nogi Cię tu przyniosły, to idź krok dalej i wesprzyj naszą pomoc Afryce :)

Facebook
Twitter
Wydrukuj
hanami film nowe horyzonty

Ani grama sentymentu

Na Fogo, wul­ka­nicz­nej wyspie Zie­lo­ne­go Przy­lad­ka do jed­ne­go z miesz­kań­ców pod­cho­dzi Japoń­czyk i ofe­ru­je her­ba­tę parzo­ną zgod­nie z japoń­skim zwy­cza­jem. Reży­ser­ce wspa­nia­le sie udał film z ele­men­ta­mi reali­zmu magicznego.

pangolin-luskowiec

Biegnij spokojnie

Kulu jest wybred­ny: nie je z misecz­ki. Trze­ba go wypro­wa­dzać, by najadł się mró­wek i ter­mi­tów. Na Net­flix film o tym łuskowcu.

ernst cole: odnaleziona legenda

Spokojna przemoc

Sprze­ci­wem wobec apar­the­idu były jego zdję­cia, o któ­rych wie­dział, że nio­są ze sobą ogrom­ne ryzy­ko. „Byłem świa­do­my, że po tym nie będę mógł już miesz­kać w RPA, ale mnie to nie obchodziło”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *