Blog Afrykański Kawałek Afryki

O czym marzą dzieciaki na Madagaskarze?

20 stycznia 2020

Pod­opiecz­ni cen­trum dzie­ci uli­cy w Anta­na­na­ry­wie, sto­li­cy Mada­ga­ska­ru oraz sto­łów­ki w Mam­pi­ko­ny na pół­no­cy kra­ju tak opi­su­ją swo­je życie i marzenia.

Jack marzy o piłce
Jack marzy o piłce

Jack Rolan stra­cił mamę. Tato wycho­wu­je samot­nie czwo­ro dzie­ci. Dzie­ci poma­ga­ją tacie jak się da, ale to i tak nie wystar­cza. Zda­rza­ło się, że nie mie­li co jeść. Jack marzy o pił­ce. Dzie­ci robią je tu ze sta­rych rekla­mó­wek, zwią­za­nych sznur­kiem. Gra­ją w nogę przy każ­dej okazji.

Manjarisoa marzy o lalce
Man­ja­ri­soa marzy o lalce

Man­ja­ri­soa miesz­ka w chat­ce z bam­bu­sa. Rodzi­ce dziew­czyn­ki wycho­wu­ją dzie­się­cio­ro dzie­ci. Nie potra­fią pisać i czy­tać. Pra­ca przy upra­wie ryżu i cebu­li czę­sto nie wystar­cza na pod­sta­wo­we wyży­wie­nie. Man­ja­ri­soa marzy o lal­ce. W ich wsi nie ma prą­du, radia i tele­wi­zji. Kie­dyś na pla­cu wyświe­tla­no film. Pamię­ta każ­dy szcze­gół. Widzia­ła, jak jed­na z boha­te­rek bawi­ła się lal­ką. Odtąd Man­ja­ri­soa chcę mieć taką samą.

Ferinand chce zostać malarzem.
Feri­nand chce zostać malarzem.

Fer­di­nand ma 13 lat. Ma czwór­kę rodzeń­stwa. Roz­po­czął trze­cią kla­sę pod­sta­wów­ki. Nie ma domu. Od daw­na śpi pod sto­łem na stra­ga­nie na ster­cie wor­ków po warzy­wach.  Mama nie żyje, a tato sie­dzi w wię­zie­niu. Chło­piec musi dawać sobie radę sam. 

Sahaza  chce zostać fryzjerem. Pofarbował sobie sam nawet włosy
Saha­za chce zostać fry­zje­rem. Pofar­bo­wał sobie sam nawet włosy 🙂

Saha­za ma 15 lat. Jego mamą wycho­wu­je ośmio­ro dzie­ci. Kobie­ta wyko­nu­je doryw­cze pra­ce, ale zara­bia tyl­ko tyle, by mogli coś zjeść. Śpią w róż­nych miej­scach: na stra­ga­nie, na dwor­cu, u kole­gów. Chło­piec, by zaro­bić na jedze­nie, nosił w wor­kach pia­sek i zie­mię, wodę, drew­nia­ne pali­ki. W wol­nych chwi­lach wisi na pali­ku gło­wą w dół i - jak twier­dzi – myśli o życiu. 

Jean Marc marzy o rowerze
Jean Marc marzy o rowerze

Jean Marc ma 11 lat. Chło­piec pra­cu­je. Mówi, że robił już wie­le rze­czy. Za wypra­nie jed­nej sztu­ki odzie­ży nad rze­ką dosta­wał 5 gro­szy. Za cały dzień pra­cy - jed­ną pusz­kę ryżu. 

Larissa chciałaby mieć kiedyś swoją lalkę.
Laris­sa chcia­ła­by mieć kie­dyś swo­ją lalkę.

Laris­sa ma 8 lat. Dziew­czyn­ka nawet nie potra­fi poli­czyć rodzeń­stwa. Nie star­czaj jej pal­ców u rąk, kie­dy wymie­nia ich imio­na, licząc na palcach 🙂

Patrick chciałby zjeść kiedyś pizzę
Patrick chciał­by zjeść kie­dyś pizzę

Patrick ma 13 lat. Tata nie żyje od kil­ku lat. Razem z czwór­ką rodzeń­stwa i mamą sta­ra­ją się prze­żyć. Naj­waż­niej­sze, by nie iść spać z pustym żołąd­kiem - mówi - wte­dy nie moż­na zasnąć. 

Lanto chce nauczyć się pisać i czytać. Potem chciałby zostać nauczycielem
Lan­to chce nauczyć się pisać i czy­tać. Potem chciał­by zostać nauczycielem 

Lan­to ma 14 lat, choć wyglą­da na dużo wię­cej. Kie­dy tata żył, było tro­chę lepiej. Nie­ste­ty, w jed­nej chwi­li naj­star­szy Lan­to z małe­go chłop­ca musiał stać się męż­czy­zną, któ­ry trosz­czy się o młod­sze rodzeń­stwo. Sta­ra się być doro­słym, ale - jak twier­dzi - kie­dy jest już bar­dzo cięż­ko, potra­fi też pła­kać jak małe dziec­ko. Lan­to kie­dyś cho­dził do szko­ły pod­sta­wo­wej. Dobrze wspo­mi­na ten czas. Po pro­stu sie­dział w ław­ce i uczył się.

Noely chciałby kiedyś zarobić tyle, by cała rodzina mogła jeść mięso
Noely chciał­by kie­dyś zaro­bić tyle, by cała rodzi­na mogła jeść mięso

Noely ma 16 lat.  Ukoń­czył jed­ną kla­sę pod­sta­wów­ki. Nie potra­fi pisać i czy­tać. Pew­ne­go dnia zmarł tato. Mama zosta­ła z piąt­ką dzie­ci. Chło­piec pamię­ta ten dzień. Prze­sta­li cho­dzić do szko­ły i zaczę­li zara­biać na życie. Chło­piec pra­cu­je jako tra­garz. Nie­raz nosił wor­ki z odzie­żą, drew­nia­ne bel­ki, cement, kar­to­ny z sza­rym mydłem. „Naj­go­rzej jak trze­ba nosić wor­ki z węglem – wspo­mi­na. – Wte­dy czło­wiek jest cały w pyle i czar­ny – śmie­je się. – no i ten pył gry­zie w oczy”. 

No i tak to. Po marze­niach ich pozna­cie, jak to mówią 🙂

Podziel się:

Skoro nogi Cię tu przyniosły, to idź krok dalej i wesprzyj naszą pomoc Afryce :)

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on print
Wydrukuj

Powstaniec warszawski z Nigerii

Chwi­lę przed Godzi­ną „W” 1 sierp­nia w Pasa­żu Wie­cha przy ul. Zło­tej w War­sza­wie uczczo­no jedy­ne­go powstań­ca war­szaw­skie­go, pocho­dzą­ce­go z Afry­ki: Augu­sta Agbo­la O’Browna.

pogrzeb madagaskar

Opowieść z Madagaskaru

Głód w wię­zie­niu był taki, że sta­li­śmy przed dyle­ma­tem: czy odpo­wied­nio pocho­wać zmar­łych, według ich tra­dy­cji (czy­li kupu­je­my bia­ły mate­riał, któ­rym owi­ja się zmar­łe­go) czy dać więź­niom ryż, żeby resz­ta przeżyła?

radio_chikuni_zambia

Radio Chikuni słucha

Jadę do nowo powsta­ją­cej radio­sta­cji i pierw­sze, co sły­szę: My to byśmy chcie­li mieć zasięg na dwie­ście kilo­me­trów. Żeby nas za rze­ką sły­sze­li! No dobra – odpo­wia­dam. – Tech­nicz­nie jest to moż­li­we. Skie­ru­je­cie odpo­wied­nio ante­nę i zasięg będzie. Ale kie­dy ostat­nio tam byli­ście? - A nigdy, bo łód­ka tam nie może dopły­nąć – sły­szę. To skąd wie­cie, jakie tam są pro­ble­my? Gdy chce­cie do wszyst­kich gadać, to będzie­cie gadać do nikogo. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.