Blog Afrykański Kawałek Afryki

Czy mogłem odmówić?

9 czerwca 2020

Sza­błow­ski roz­ma­wia z kucha­rza­mi dyk­ta­to­rów: Ami­na, Husaj­na, Hodży, Castro i Pol Pota. Wycho­dzi poza sza­blo­no­we pyta­nie: co lubi­li jeść?, cho­ciaż i tego też się z książ­ki dowie­my. Naj­cie­kaw­sze są pyta­nia: dla­cze­go pra­co­wa­łeś dla zbrod­nia­rza? Czy się bałeś?

Czyż mogłem odmó­wić Sad­da­mo­wi? Nie wiem, wola­łem nie pró­bo­wać” – mówi Abu Ali, kucharz Sad­da­ma Husaj­na.

Nie zasta­na­wia­łem się, czy to co robi, jest legal­ne (…) Cie­szy­łem się, że tak dobrze nam się powo­dzi” – mówi Oton­de Ode­ra, kucharz Idie­go Ami­na. – „Choć ludzie Ami­na zabi­li Oku­ku, wie­rzy­łem, że on będzie dobrym pre­zy­den­tem. Zwłasz­cza że bar­dzo popra­wi­ło mi się życie”. „Rzą­dy Ami­na zna­czy­ły dla mnie potrój­ną pod­wyż­kę i lśnią­ce­go mer­ce­de­sa. Skła­mał­bym, gdy­bym powie­dział, że mi się to nie podo­ba­ło”.

„Kie­dy po raz pierw­szy spo­tka­łam się z bra­tem Pol Potem, zanie­mó­wi­łam. (…) Myśla­łam: ależ to przy­stoj­ny męż­czy­zna” – mówi Young Moeun, kuchar­ka Pol Pota.

jak-nakarmic-dyktatora-witold-szablowski

Sła­bo­ścią książ­ki jest, nie­ste­ty, powierz­chow­ne prze­mknię­cie po tema­cie. Mimo opi­sów pie­czo­nych w cało­ści pro­siąt oraz egzo­tycz­nych ryb w gla­zu­rze z man­go, dosta­je­my tro­chę repor­ter­ski fast-food 🙂 . O dyk­ta­to­rach dowie­my się nie­wie­le wię­cej niż z prze­cięt­ne­go arty­ku­łu. Ale są i wyjąt­ki 🙂

Np. wte­dy, gdy Sza­błow­ski pyta o domnie­ma­ny kani­ba­lizm Ami­na, zbrod­ni­cze­go dyka­ta­to­ra z Ugan­dy. Roz­mów­ca odpo­wia­da: „Ja nie wie­rzę w jego kani­ba­lizm. Owszem, zabi­jał ludzi i jest mi z tego powo­du bar­dzo przy­kro. Ale nie wie­rzę, że ich zja­dał”. Sza­błow­ski doda­je cie­ka­wy komen­tarz: „Amin szo­ko­wał, ludzie się go bali, więc pozwa­la­li mu na wię­cej. Ta stra­te­gia odpo­wia­da­ła rów­nież kra­jom euro­pej­skim: powo­łu­jąc się na przy­kład Ami­na, kani­ba­la i dzi­ku­sa, moż­na było ośmie­szyć nie­pod­le­głość kra­jów afry­kań­skich”.

Witold Sza­błow­ski, Jak nakar­mić dyk­ta­to­ra, WAB, War­sza­wa, 2019

5/10

PS Ta stra­te­gia jest nie­ste­ty aktu­al­na i dziś 🙁 Na naszych pro­fi­lach w mediach spo­łecz­no­ścio­wych dość czę­sto poja­wia­ją się komen­ta­rze ośmie­sza­ją­ce ideę poma­ga­nia ludziom w Afry­ce. Auto­rzy swo­ją nie­chęć do poma­ga­nia sami przed sobą uspra­wie­dli­wia­ją tek­sta­mi o „leni­wych dzi­ku­sach, któ­rzy tyl­ko potra­fią się roz­mna­żać lub zabi­jać”.

Tych komen­ta­rzy nie zoba­czy­cie, bo je ukry­wa­my ze wzglę­du na ich rasi­stow­ski cha­rak­ter. A mie­je­my nadzie­ję, że kie­dyś nie zoba­czy­my ich ze wzglę­du na to, że ludzie zmą­drze­ją.

Podziel się:

Skoro nogi Cię tu przyniosły, to idź krok dalej i wesprzyj naszą pomoc Afryce :)

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on print
Wydrukuj
konrad_piskala_dryland

To nie były nasze wojny

„W Soma­lii wszyst­ko wyda­rza się wcze­śniej. Mał­żeń­stwo, dzie­ci, pierw­sza pra­ca, woj­na i śmierć”.

Wojciech_Jagielski,_portret_by_Mikolaj_Dlugosz

Bez nas zginą

Odkąd spo­tka­łem przed laty dok­to­ra Mukwe­ge, sądzi­łem, że nada­wał­by się zna­ko­mi­cie na boha­te­ra opo­wie­ści, w któ­rej dobro zwy­cię­ża zło.

Linda_polman_karawana_kryzysu

Woda samolotami do Afryki?

„Dofi­nan­so­wu­je­cie swo­ich rol­ni­ków upra­wia­ją­cych baweł­nę, a potem dostar­cza­cie nam zno­szo­ną odzież – powie­dział jeden z sene­gal­skich eko­no­mi­stów rol­nic­twa na temat akcji zbie­ra­nia odzie­ży dla bied­nych kra­jów w kra­jach boga­tych”. To zda­nie było inspi­ra­cją dla naszych fun­da­cyj­nych warsz­ta­tów dla mło­dzie­ży: „Jak mądrze poma­gać Afry­ce?”.

4 Responses

  1. Ten komen­tarz w takim razie też się zapew­ne nie uka­rze, ale wystar­czy popa­trzeć na sytu­acje w RPA po oba­le­niu apar­the­idu, pań­stwo z kwit­ną­ce­go gospo­dar­czo kra­ju sta­ło się ruiną.

    1. Uka­że się, uka­że:) Jest mnó­stwo czyn­ni­ków, któ­re spra­wi­ły, że kra­je afry­kań­skie po wyco­fa­niu się bia­łych kolo­ni­za­to­rów zapa­dły się gospo­dar­czo. To nie jest takie pro­ste, jak suge­ru­je Pani komen­tarz.
      Trud­no też zgo­dzić się ze zda­niem, że RPA to ruina. PKB na gło­wę 6-7 tys. dola­rów, dru­ga gospo­dar­ka Afry­ki, 17. gieł­da świa­ta i uni­wer­sy­te­ty na listach naj­lep­szych uczel­ni świa­ta.
      Ruiną bym nazwa­ła gospo­dar­ki Burun­di czy Mada­ga­ska­ru.
      Ale fak­tem jest, że od 25 lat gospo­dar­ka RPA male­je a rząd jest popu­li­stycz­ny

      1. Zde­cy­do­wa­nie uka­że 😁. Co do RPA to kraj jesz­cze bazo­wał na tym co już było. Nie­ste­ty prze­sla­do­wa­nia bia­łych kto­re sa tam cze­ste spra­wi­ly ze ludzie sprze­da­wa­li swo­je bizne­dy wyna­szac sie gdzie indziej. A kraj powo­li ale jest dopro­wa­dza­ny do ruiny. Co do resz­ty Afry­ki to nadal jest ten kon­ty­nent trak­to­wa­ny jako miej­sce gdzie jest tsnia sila robo­cza i duze zaso­by wydo­by­wa­ne rabun­ko­wo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.