Blog Afrykański Kawałek Afryki

Czy istnieje, co istnieje?

15 października 2019

To uczu­cie, gdy otwie­rasz w biu­rze codzien­ną pocz­tę (poran­na kawa, smęt­na mgła i rytu­al­ne dys­ku­sje, czy pod­krę­cić czy zmniej­szyć ogrze­wa­nie), a tam… bęben. Cał­kiem spo­ry, zgrab­ny, smu­kły i bar­dzo… bęb­no­wy. Myślisz: aha, dzień jak co dzień. Ale po kolei.

Na począt­ku nie było nic – w Bun­do­li (Gha­na) nie było prą­du, dostę­pu do wody pit­nej ani szko­ły.

Tzn. war­to by w tym miej­scu powró­cić do pyta­nia jak z Matri­xa, czy to, co ist­nie­je, ist­nie­je napraw­dę? Bo widzi­cie sami, szko­ła była, ale wyglą­da­ła tak:

Dosyć mini­ma­li­stycz­ne wypo­sa­że­nie wnę­trza, a raczej zewnę­trza.

Waż­ne, że były dzie­cia­ki, któ­re bar­dzo chcia­ły się uczyć!

Gha­na ma powszech­ny obo­wią­zek kształ­ce­nia, ale to zło­żo­ny pro­blem. Dwóch na trzech miesz­kań­ców tego kra­ju nie potra­fi czy­tać ani pisać. Niby szko­ły są bez­płat­ne, ale w prak­ty­ce róż­ne opła­ty unie­moż­li­wia­ją edu­ka­cje naj­uboż­szym. Niby jest obo­wią­zek szkol­ny, ale…

Nasi przy­ja­cie­le z Fun­da­cji Dzie­ci Afry­ki posta­wi­li kil­ka lat temu w Bun­do­li szko­łę. Nazwa­li ją im. R. Kapu­ściń­skie­go, za co poko­cha­łam ich jesz­cze bar­dziej 🙂 Trzy­kla­so­wy budy­nek jest super, ale uczniów uzbie­ra­ło się już 248 i trze­ba było szko­łę roz­bu­do­wać (to zro­bi­li­śmy my 🙂 )

Dosta­li­śmy zapro­sze­nie na otwar­cie nowej szko­ły. Tro­chę nie­zręcz­nie, ale odmó­wi­li­śmy, tłu­ma­cząc się pro­ble­ma­mi zdro­wot­ny­mi i cho­ry­mi dzie­cia­ka­mi. Star­szy­zna wio­ski przy­sła­ła więc nam bęben, żeby naszym cho­rym, pol­skim dzie­cia­kom było milej. So swe­et star­szy­zna, so swe­et!

Star­szy­zna Bun­do­li

To spe­cy­ficz­ny bęben, gra się na nim przy pomo­cy dołą­czo­ne­go mło­tecz­ka. Bocz­ne sznur­ki nacią­ga się jak stru­ny. Daje to nie­po­wta­rzal­ny efekt – dźwięk typo­wy dla ryt­mów pół­noc­nej Gha­ny.

Posłu­chaj­cie Mate­usza od nas z Fun­da­cji, jak się uczy grać:

A ktoś z Was pró­bo­wał grać na afry­kań­skim bęb­nie?

Zdję­cia: archi­wum pro­jek­tu

Podziel się:

Skoro nogi Cię tu przyniosły, to idź krok dalej i wesprzyj naszą pomoc Afryce :)

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on print
Wydrukuj
ferma_madagaskar

Ferma edukacyjna dla dzieci ulicy

Na począt­ku nie było nic. Nic poza gru­zem i kupą kamie­ni. Po dwóch latach jest spo­ra fer­ma, dorod­ne jabł­ka i ślicz­ne świ­niacz­ki:)

kpalime_togo

Oddział opieki peryferyjnej

To dys­pen­se­ry ratu­ją Afry­kę. To małe pro­win­cjo­nal­ne przy­chod­nie, czę­sto bez leka­rza, w któ­rych pra­cu­ją para­me­dy­cy czy pie­lę­gniar­ki. Skąd do leka­rza, szpi­ta­la czy naj­bliż­sze­go USG jest 100 lub wię­cej km.

tolagnaro_madagaskar

Kilkadziesiąt godzin w kolejce

Od godzi­ny szó­stej, gdy robi się jasno, już cze­ka­ją pierw­si pacjen­ci. Nie przy­cho­dzą tu z bła­host­ka­mi. Z obcię­tym pal­cem wra­ca się z pola do domu, bo pierw­sza myśl w gło­wie poszko­do­wa­ne­go brzmi: nie stać mnie na pomoc medycz­ną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.