Blog Afrykański Kawałek Afryki

Gdy dorośli nawalili

1 kwietnia 2026

„Char­tum” to bar­dzo cie­ka­wy for­mal­nie film. Ten hybry­do­wy, fabu­la­ry­zo­wa­ny doku­ment został wyróż­nio­ny na Ber­li­na­le kil­ko­ma nagrodami. 

chartum-dokument-recenzja

Przed­sta­wia losy pię­ciu miesz­kań­ców mia­sta: Loka­in i Wil­son to dwaj chłop­cy (12 i 11 lat), któ­rzy utrzy­mu­ją się ze zbie­ra­nia bute­lek. Jawad był wolon­ta­riu­szem w miej­sco­wym komi­te­cie sprze­ci­wia­ją­cym się minio­nej woj­sko­wej dyk­ta­tu­rze. Khad­mal­lah, pocho­dzą­ca z Gór Nuba, pro­wa­dzi­ła her­ba­cia­ny stra­gan – stwo­rzy­ła peł­ne cie­pła miej­sce, gdzie mimo prze­śla­do­wań byłe­go reżi­mu oso­by o róż­nym pocho­dze­niu etnicz­nym mogły otwar­cie roz­ma­wiać. Jest też Maj­di — urzęd­nik pań­stwo­wy, któ­ry funk­cjo­no­wał w prze­szłym sys­te­mie, ale jed­no­cze­śnie marzył o wolności.

chartum-dokument-recenzja
Jawad trans­por­tu­je ran­nych w cza­sie walk na motorze.

Domy duchów

Poprzez por­tre­ty tych osób reży­se­ro­wie uka­zu­ją obraz Char­tu­mu po upad­ku Bashi­ra, dyk­ta­to­ra, któ­ry rzą­dził Suda­nem przez 30 lat (1989–2019). Jego auto­ry­tar­ne rzą­dy cecho­wa­ły się kon­flik­ta­mi wewnętrz­ny­mi (w Dar­fu­rze) oraz oskar­że­nia­mi w Mię­dzy­na­ro­do­wym Try­bu­na­le Kar­nym o ludo­bój­stwo i zbrod­nie wojen­ne. Boha­te­ro­wie fil­mu opo­wia­da­ją o bra­ku wol­no­ści sło­wa i tor­tu­rach w tzw. domach duchów. Gorz­ko pyta­ją: „Dla­cze­go świat zawsze wspie­ra dyk­ta­to­rów, a nie nas, zwy­kłych ludzi?”. Wspo­mi­na­ją, jak cie­szy­li się z rewo­lu­cji, któ­ra oba­li­ła dyk­ta­to­ra: „Jecha­łem wte­dy samo­cho­dem i trą­bi­łem z rado­ści”. Khad­mal­lah wspo­mi­na ten czas: „Po latach mogłam wresz­cie roz­ma­wiać o swo­jej kulturze”.

Tato, czy my zginiemy?

Nie­ste­ty, ich radość nie trwa­ła dłu­go. W kwiet­niu 2023 r. wybu­chła woj­na domo­wa mię­dzy rzą­do­wy­mi Siła­mi Zbroj­ny­mi Suda­nu a para­mi­li­tar­ny­mi Siła­mi Szyb­kie­go Wspar­cia (RSF). „Zaczę­ła się w sobo­tę oko­ło godzi­ny 9.30” – wspo­mi­nał Maj­di. Kil­ku­let­ni syn spy­tał go wte­dy: „Tato, czy my zgi­nie­my?”. Urzęd­nik przy­zna­je, że bał się wów­czas wyjść na uli­cę, uda­wał przed sobą, że Char­tum jest spokojny. 

chartum-dokument-recenzja

Tym­cza­sem był to ogrom­ny kry­zys, któ­ry spra­wił, że oko­ło 10 milio­nów ludzi zosta­ło uchodź­ca­mi, a kolej­ne 25 mil­lio­nów doświad­czy­ło gło­du. Jeden z małych boha­te­rów fil­mu w dzie­cin­nym sty­lu wspo­mi­na: „Nie było inter­ne­tu. I bra­ko­wa­ło wszyst­kie­go”. A potem poważ­nie­je i opi­su­je maka­brycz­ne sce­ny na uli­cach, na któ­rych ginę­li ludzie: „Widzia­łem męż­czy­znę bez głowy”.

Green screen zamiast Chartumu

Reży­se­rzy fil­mu po wybu­chu walk ewa­ku­owa­li swo­ich boha­te­rów do Kenii. Jak wyja­śniał Phi­lip Cox: „Porzu­ci­li­śmy pier­wot­ny zamysł fil­mu i skie­ro­wa­li­śmy wszyst­kie nasze zaso­by na ewa­ku­ację ludzi, w tym człon­ków eki­py, i zapew­nie­nie im moż­li­wo­ści osie­dle­nia się na nowo”.

W Nairo­bi kon­ty­nu­owa­no pro­duk­cję fil­mu. Boha­te­ro­wie, wyab­stra­ho­wa­ni od swo­je­go śro­do­wi­ska, odgry­wa­ją swo­je losy w stu­diu na tle gre­en scre­ena (uję­cia potem są uzu­peł­nia­ne ani­ma­cja­mi). Ponie­waż wszy­scy boha­tro­wie poja­wia­ją się w każ­dym z wąt­ków, film ukła­da się w jed­ną opo­wieść o Char­tu­mie, zamiast w pięć oddziel­nych historii. 

chartum-dokument-recenzja

Cała piąt­ka wza­jem­nie się wspie­ra i poma­ga sobie w ode­gra­niu swo­ich histo­rii. Dzie­ci otrzy­mu­ją wspar­cie psy­cho­lo­gicz­ne, a reży­se­rzy wycho­dzą ze swo­ich ról, prze­kra­cza­ją swo­je obo­wiąz­ki i udzie­la­ją wspar­cia boha­te­rom filmu. 

Dlaczego dorośli zaczęli ten chaos?

Loka­in i Wil­son w pew­nym momen­cie pyta­ją: „Dla­cze­go doro­śli zaczę­li ten cha­os?”. Wezwa­ni do odpo­wie­dzi pró­bu­ją wytły­ma­czyć. Khad­mal­lah zwra­ca uwa­gę na będą­cy źró­dłem kon­flik­tów kry­zys toż­sa­mo­ści Sudań­czy­ków: „Mamy fik­sa­cję na punk­cie etnicz­no­ści, dla­te­go Sudan jest, jaki jest”.

chartum-dokument-recenzja

Doro­śli, owszem, tłu­ma­czą przy­czy­ny woj­ny, ale naj­bar­dziej prze­ko­nu­je wytłu­ma­cze­nie dzie­ci: „Doro­śli są głu­pi”. Loka­in i Wil­son czy­nią gorz­ki zarzut: „Wy, doro­śli, napraw­dę nawaliliście”.

Nigdy nie podam się bólowi

Film jed­nak nie epa­tu­je bez­na­dzie­ją czy roz­pa­czą. Wprost prze­ciw­nie: poka­zu­je ogrom­ną soli­dar­ność i olbrzy­mią siłę prze­trwa­nia. Jak w pew­nym momen­cie mówi Khad­mal­lah: „Woj­na nauczy­ła mnie cier­pli­wo­ści i tego, jak zno­sić cier­pie­nia – ale nigdy nie podam się bólowi”.

Chartum, reż. Philip Cox, Rawia Alhag, Niemcy, Wielka Brytania, Sudan, Katar, 2025 

7/10

Film obej­rza­ny w ramach zawsze świet­ne­go festi­wa­lu Afry­ka­me­ra

Podziel się:

Skoro nogi Cię tu przyniosły, to idź krok dalej i wesprzyj naszą pomoc Afryce :)

Facebook
Twitter
Wydrukuj
cien_mojego_ojca_afrykamera_zajawka

Cień ojca, tęsknota synów

Syn pró­bu­je pora­dzić sobie z tęsk­no­tą za ojcem. Mat­ka tłu­ma­czy jego nie­obec­ność koniecz­no­ścią pra­cy — dla­te­go, że ojciec ich kocha. Dziec­ko pyta więc: „Tato, jeśli mówisz, że nas kochasz i że Bóg nas kocha, czy to zna­czy, że ludzie, któ­rzy nas kocha­ją, zawsze są dale­ko?” Pole­cam wzru­sza­ją­cy film z Nigerii.

Faya-dayi-dokument

Kraj miodowej rosy

Tytuł doku­men­tu: Faya dayi to zaklę­cie wypo­wia­da­ne przez rol­ni­ków w trak­cie upra­wy kha­tu. I choć ozna­cza: „naro­dzi­ny dobre­go samo­po­czu­cia”, to film przed­sta­wia coś zupeł­nie inne­go: cięż­kie życie rol­ni­ków w Etio­pii oraz dewa­stu­ją­ce skut­ki zaży­wa­nia tego narkotyku.

hanami film nowe horyzonty

Ani grama sentymentu

Na Fogo, wul­ka­nicz­nej wyspie Zie­lo­ne­go Przy­lad­ka do jed­ne­go z miesz­kań­ców pod­cho­dzi Japoń­czyk i ofe­ru­je her­ba­tę parzo­ną zgod­nie z japoń­skim zwy­cza­jem. Reży­ser­ce wspa­nia­le sie udał film z ele­men­ta­mi reali­zmu magicznego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *