Blog Afrykański Kawałek Afryki

Cień ojca, tęsknota synów

31 marca 2026

„Cień moje­go ojca”, pierw­szy w histo­rii nige­ryj­ski film nagro­dzo­ny na festi­wa­lu w Can­nes to peł­na czu­ło­ści auto­fik­cja. Ten film autor­stwa Aki­no­li Davie­sa otrzy­mał tak­że nagro­dę BAFTA w kate­go­rii naj­lep­szy debiu­tu­ją­cy bry­tyj­ski reży­ser, sce­na­rzy­sta lub pro­du­cent. Sce­na­riusz reży­ser napi­sał wspól­nie z bra­tem, Wale Daviesem.

Bracia scenarzyści, bracia aktorzy

Histo­ria ich dzie­ciń­stwa odbi­ja się w opo­wie­ści o dwóch bra­ciach. W odle­głej wio­sce, z dala od Lagos, dwóch chłop­ców (w tych rolach magne­ty­zu­ją­cy debiu­tan­ci i bra­cia w praw­dzi­wym życiu: Godwin Chi­me­rie Egbo i Chi­bu­ike Marve­lo­us Egbo) z zachwy­tem przyj­mu­je nagłe poja­wie­nie się wiecz­nie nie­obec­ne­go w domu ojca, Foli, gra­ne­go przez Ṣọpẹ́ Dìrísù. 

cien-mojego-ojca-afrykamera

Chłop­cy wraz z ojcem wyru­sza­ją w jed­no­dnio­wą podróż do sto­li­cy — i w cią­gu tego jed­ne­go dnia dowia­du­ją się o nim wię­cej niż przez całe swo­je dotych­cza­so­we życie.

Kto jeszcze wierzy rządowi?

Akcja toczy się w 1993 roku w Nige­rii w nie­zwy­kle napię­tym momen­cie, gdy kraj stoi na kra­wę­dzi desta­bi­li­za­cji. Pra­co­daw­cy nie wypła­ca­ją pen­sji, dra­ma­tycz­nie bra­ku­je pali­wa, żoł­nie­rze pozo­sta­ją w goto­wo­ści, radio trza­ska poli­tycz­nym szu­mem, a gaze­ty peł­ne są infor­ma­cji o nad­cho­dzą­cych wybo­rach. Mają to być pierw­sze wybo­ry od cza­su, gdy deka­dę wcze­śniej wła­dzę prze­ję­ło wojsko.

cien-mojego-ojca-afrykamera

Miesz­kań­cy Lagos w ostat­nich latach utra­ci­li wia­rę. Jeden z nich pyta: „Kto jesz­cze wie­rzy rzą­do­wi?”. Inny gorz­ko stwier­dza: „Jeśli umie­rasz za Nige­rię, umie­rasz za nic”.

Śmierć towa­rzy­szą­ca tym dniom zda­je się uno­sić w powie­trzu: sępy krą­żą nad mia­stem, a gaze­ty dono­szą o masa­krze w Bon­ny Camp. Syn, gło­sem peł­nym napię­cia, pyta: „Dad­dy, are you OK?”.

Zamach stanu

Bo dla Foli spra­wy poli­tycz­ne są nie­ro­ze­rwal­nie zwią­za­ne z oso­bi­sty­mi — popie­ra on socjal­de­mo­kra­tycz­ne­go kan­dy­da­ta M.K.O. Abio­lę, głów­nie ze wzglę­du na jego pro­de­mo­kra­tycz­ny pro­gram i budo­wa­nie ponadet­nicz­nej koali­cji. Jego miaż­dżą­ce zwy­cię­stwo zosta­ło jed­nak unie­waż­nio­ne pod pre­tek­stem powszech­nych fał­szerstw wyborczych.

cien-mojego-ojca-afrykamera

Nowy przy­wód­ca, gene­rał Aba­cha, doszedł do wła­dzy w wyni­ku zama­chu sta­nu i wpro­wa­dził jed­ną z naj­okrut­niej­szych dyk­ta­tur w histo­rii Nige­rii — zaka­za­no dzia­łal­no­ści par­tii poli­tycz­nych, a Bon­ny Camp, poło­żo­ny na Wyspie Wik­to­rii, stał się cen­tral­nym miej­scem zarzą­dza­nia skut­ka­mi unie­waż­nio­nych wybo­rów i umac­nia­nia reżimu.

Niczym nasz stan wojenny

Sce­na ogło­sze­nia tej decy­zji przez Aba­chę w tele­wi­zji do złu­dze­nia przy­po­mi­na histo­rycz­ne prze­mó­wie­nie Woj­cie­cha Jaru­zel­skie­go: ta sama kamien­na twarz, ten sam mun­dur, to samo odwo­ła­nie do tajem­ni­czej rady, któ­ra ma legi­ty­mi­zo­wać arbi­tral­ną decyzję.

W tych momen­tach film wyko­rzy­stu­je tak­że mate­ria­ły archi­wal­ne, któ­re wzmac­nia­ją wia­ry­god­ność narracji.

Najpiękniejszy format: celuloid

W war­stwie wizu­al­nej film ma cha­rak­ter ele­gii. Został nakrę­co­ny na taśmie 16 mm — Davies wyja­śniał, że chciał uchwy­cić Nige­rię w naj­pięk­niej­szym moż­li­wym for­ma­cie: na celu­lo­idzie. Ope­ra­tor Jer­ma­ine Canu­te Edwards uchwy­cił żywe kolo­ry i cha­os Lagos, nie ide­ali­zu­jąc go ani nie egzotyzując.

cien-mojego-ojca-afrykamera

Sce­ny ojca z chłop­ca­mi — na karu­ze­li i na pla­ży — są prze­pięk­ne, czu­łe, a zara­zem nasy­co­ne nostal­gią i zapo­wie­dzią nad­cho­dzą­ce­go smut­ku. Ojciec pró­bu­je przy­go­to­wać synów na zbli­ża­ją­cą się roz­pacz: „Wspo­mnie­nia, któ­re cię bolą, gdy ludzie odcho­dzą, to te same wspo­mnie­nia, któ­re póź­niej cię pocie­szą”.

Czy ludzie, którzy nas kochają, zawsze są daleko?

Star­szy syn pró­bu­je na razie pora­dzić sobie z tęsk­no­tą za ojcem, któ­re­go nie­mal nigdy nie ma w domu. Mówi Foli, że mat­ka tłu­ma­czy­ła jego nie­obec­ność koniecz­no­ścią pra­cy i zara­bia­nia pie­nię­dzy — wła­śnie dla­te­go, że ich kochał.

„Tato, jeśli mówisz, że nas kochasz i że Bóg nas kocha, czy to zna­czy, że ludzie, któ­rzy nas kocha­ją, zawsze są daleko?”

cien-mojego-ojca-afrykamera

To pro­ste, ale bole­sne pyta­nie dziec­ka pozo­sta­je bez odpowiedzi.


Cień moje­go ojca, reż. Aki­no­la Davies, Irlan­dia, Wiel­ka Bry­ta­nia, Nige­ria, 2025

8/10

Film obej­rza­ny w ramach zawsze świet­ne­go festi­wa­lu Afry­ka­me­ra

Podziel się:

Skoro nogi Cię tu przyniosły, to idź krok dalej i wesprzyj naszą pomoc Afryce :)

Facebook
Twitter
Wydrukuj
chartum-dokument-recenzja

Gdy dorośli nawalili

Mali boha­te­ro­wie fil­mu o woj­nie domo­wej w Suda­nie pyta­ją: „Dla­cze­go doro­śli zaczę­li ten cha­os?”. Wezwa­ni do odpo­wie­dzi, owszem, tłu­ma­czą przy­czy­ny woj­ny, ale naj­bar­dziej prze­ko­nu­je wytłu­ma­cze­nie dzie­ci: „Doro­śli są głu­pi”. Loka­in i Wil­son czy­nią gorz­ki zarzut: „Wy, doro­śli, napraw­dę nawaliliście”.

Faya-dayi-dokument

Kraj miodowej rosy

Tytuł doku­men­tu: Faya dayi to zaklę­cie wypo­wia­da­ne przez rol­ni­ków w trak­cie upra­wy kha­tu. I choć ozna­cza: „naro­dzi­ny dobre­go samo­po­czu­cia”, to film przed­sta­wia coś zupeł­nie inne­go: cięż­kie życie rol­ni­ków w Etio­pii oraz dewa­stu­ją­ce skut­ki zaży­wa­nia tego narkotyku.

hanami film nowe horyzonty

Ani grama sentymentu

Na Fogo, wul­ka­nicz­nej wyspie Zie­lo­ne­go Przy­lad­ka do jed­ne­go z miesz­kań­ców pod­cho­dzi Japoń­czyk i ofe­ru­je her­ba­tę parzo­ną zgod­nie z japoń­skim zwy­cza­jem. Reży­ser­ce wspa­nia­le sie udał film z ele­men­ta­mi reali­zmu magicznego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *