W Etiopii niewiele osob zna „Cesarza” - dowiadujemy się w filmie dokumentalistki Ruth Beckermann. Książka została przetłumaczona na prawie wszystkie języki; poza amharskim. Reżyserka na użytek filmu tłumaczy na ten język kilka fragmentów i prosi spotkane w hotelu osoby o przeczytanie ich na głos.
Beckermann wraca do dziecięcej jeszcze fascynacji Hajle Syllasje I, weryfikowanej potem przez lekturę Kapuścińskiego, który władcy zarzucał korupcję i rządy feudalne.

Na filmie widzimy ujęcia z życia cesarza: jak karmi mięsem oswojoną panterę, jak rozdaje dzieciom cukierki z limuzyny. Gdy cesarski samochód przyjeżdża przez wieś, dzieci w pokorze kładą się na poboczach.
Te archiwalne nagrania reżyserka łączy z wypowiedziami współpczesnych Etiopczyków, napotkanych w holu, recepcji, na werandzie hotelu. To w nim zatrzymał się Kapuściński, to cesarz był jego budowniczym. Hotelowy basen, nawiązujący do świątyni w Lalibeli, zaprojektowany został podobno przez samego Hajle Syllasje.

Reżyserka obserwuje w hollu pokaz sztuki piśmienniczej. Mistrzowie wyjaśniają, że etiopski jest bardzo złożonym językiem, w którym można mówić tak, by powiedzieć coś zupełnie przeciwnego niż się powiedziało. To technika nazywana: pomiędzy woskiem a złotem. Kapuściński posługiwał się tym samym zabiegiem, kiedy na przykładzie dworu cesarza chciał pokazać poddaństwo wobec wszystkich autorytarnych rządów, udających demokrację.

Obie kobiety rozmawiają razem z służącym cesarza, który poszedł razem z nim do więzienia. A który wrócił do pracy w pałacu już dla nowych władz, które zamordowały jego starego pracodawcę.
Reżyserka komentuje: Ciągłość jest nieodłączną cechą każdego przełomu.

Kolejny spotkany rozmówca to włoski muzyk, który przyjechał zagrać koncert.
Dużo wypowiada się o historii, chce odmitologizować obraz dobrego faszysty Włocha, złego faszysty Niemca. Przeprasza Etiopkczyków za masakrę z użyciem gazu musztardowego w czasie wojny włosko-abisyńskiej. Od Etiopczyków słyszy: Nie płacz, biały człowieku, czy to ty dokonałeś tej masakry? czy to twoi przodkowie? To wydarzyło się przedwczoraj i wydarzy się pojutrze.

Reżyserka komentuje, mówiąc, że II wojna światowa nie zaczęła się w 1939, ale właśnie wtedy, kiedy Brytyjczycy i inne państwa zastosowali politykę uległości wobec włoskich faszystów.
Przypomina, gdy wygnany cesarz przybył do Genewy, do Ligi Narodów w 1936 roku, aby prosić o wsparcie, został wygwizdany przez włoskich dziennikarzy i porzucony przez Ligę, która wycofała sankcje wobec Włoch.
Pomiędzy woskiem a złotem, reż. Ruth Beckermann, Austria, Włochy, 2006
8/10
dokumentalny, obejrzany w ramach festiwalu Millenium Docs Against Gravity
PS
Pojawia się też wątek Rastafarian, którzy nazwali się tak na cześć cesarza. A Bob Marley tak śpiewał do jego słów z przemówieniena w ONZ, 1963:


