Blog Afrykański Kawałek Afryki

Stracili wzrok, bo nie było lekarza

7 maja 2020

Mathieu jest nie­wi­do­my. Jego pię­cio­let­ni syn nie cho­dzi do szko­ły. Jest ocza­mi taty i wszę­dzie go pro­wa­dzi go za pomo­cą kij­ka. Miesz­ka­ją w bar­dzo złych warun­kach. Bar­dzo złych. Jeśli nie masz pomy­słu na swój 1%, pomóż zbu­do­wać im dom.

Mathieu ma jesz­cze czwor­kę dzie­ci. Żona pra­cu­je w polu, głów­nie to ona utrzy­mu­je rodzi­nę. Mathieu sezo­no­wo w cza­sie pory desz­czo­wej kosi tra­wę, tak zara­bia­jąc na pod­sta­wo­we rze­czy czy­li: mydło, tro­chę manio­ku do jedze­nia. Jak wie­le rodzin osób nie­wi­do­mych w Nga­oun­daye w Repu­bli­ce Środ­ko­wo­afry­kań­skiej miesz­ka­ją z roz­wa­la­ją­cej się cha­cie, kry­tej strze­chą.

Zostali w zalanym pajocie

W cza­sie moich odwie­dzin roz­sza­la­ła się burza – wspo­mi­na s. Eli­za, zaj­mu­ją­ca się nie­wi­do­my­mi oraz nie­peł­no­spraw­ny­mi w Nga­oun­daye. – Przy­szło mi ją prze­cze­kać w takim „dom­ku” . Sie­dzia­łam wraz z całą rodzi­ną sku­lo­na pod ścia­ną, gdzie tyl­ko kawa­łek sło­mia­ne­go dachu zatrzy­my­wał deszcz. Resz­ta dachu nie sta­no­wi­ła zapo­ry dla ule­wy. Deszcz ogrom­ny­mi stru­mie­nia­mi wdzie­rał się do domu. Po chwi­li całą pod­ło­gę przy­kry­ła woda, zmie­sza­na z gli­ną. Mama przy­tu­la­ła rocz­ne dziec­ko, pła­czą­ce  z zim­na. Gdy deszcz prze­stał padać, ja wró­ci­łam do domu. Mogłam zdjąć mokre ubra­nia i się prze­brać. Oni zosta­li w zala­nym pajo­cie.

Repu­bli­ka Środ­ko­wo­afry­kań­ska to kraj upa­dły, ogar­nię­ty woj­ną i zawie­ru­chą od 2013 r. Nga­oun­daye i pobli­skie wio­ski są tere­nem cią­głych napa­ści rebe­lian­tów. Leżą na nie­spo­koj­nych tere­nach pogra­ni­cza. Docho­dzi tu do cią­głych kra­dzie­ży krów, zatar­gów i prze­mo­cy. Jak pod­czas każ­dej woj­ny naj­do­tkli­wiej cier­pią ci naj­bar­dziej bez­bron­ni. Czy­li dzie­ci, bied­ni i nie­wi­do­mi. W jed­nej chwi­li mogą stra­cić wszyst­ko. Oca­lą tyl­ko to, co zmie­ści się w toboł­ku zawią­za­nym na gło­wie.

Muchy rzeczne

Nga­oun­daye leży wzdłuż rze­ki Lim. Woda jest bogac­twem w Afry­ce, ale też nie­sie kon­kret­ne zagro­że­nie dla zdro­wia. Muchy rzecz­ne prze­no­szą pewien gatu­nek paso­ży­ta, któ­ry powo­du­je uszko­dze­nie ner­wu wzro­ko­we­go. Bez spe­cja­li­stycz­nych leków, o któ­re tutaj trud­no, doro­śli i dzie­ci tra­cą wzrok. Nie­wi­do­mi w regio­nie Nga­oun­daye to gru­pa 245 osób.

Czę­sto miesz­ka­ją w strasz­nych warun­kach: pajo­cik, zbu­do­wa­ny z gli­nia­nych cegieł, pokry­ty prze­cie­ka­ją­cym dachem ze sło­my. W środ­ku nie ma łóż­ka, krze­seł ani sto­łu. Całe wypo­sa­że­nie to mata, rzu­co­na na kle­pi­sko, słu­żą­ca za posła­nie.

Na co przekazać 1% podatku za 2019 rok?

Pro­si­my o prze­ka­za­nie 1% swo­je­go podat­ku na pomoc Afry­ce: zbu­du­je­my domy dla nie­wi­do­mych w Nga­oun­daye w Repu­bli­ce Środ­ko­wo­afry­kań­skiej. Będą to pro­ste kon­struk­cje, przy­kry­te zwy­kłą bla­chą, ale jed­nak dają­ce solid­ne zabez­pie­cze­nie w porze desz­czo­wej. KRS: 0000415325.

To będą domy m.in. dla tych ludzi:

Pau­li­ny, nie­wi­do­mej wdo­wy, wycho­wu­ją­cej wnu­ki po śmier­ci swo­ich dwóch synów. Z naj­star­szy­mi dzieć­mi miesz­ka w pajo­cie. Troj­ka młod­szych dzie­ci miesz­ka kątem u sąsia­dów.

Danie­la, nie­wi­do­me­go od wie­lu lat, któ­ry wraz z żoną wycho­wu­je ośmio­ro dzie­ci. Daniel zbie­ra już kamie­nie na budo­wę nowe­go domu.

Daniel  niewidomy republika środkowoafrykanska

Dawi­da, któ­ry zanim stra­cił wzrok, był nauczy­cie­lem. Teraz z pomo­cą żony pro­wa­dzi skle­pił z mydłem, mle­kiem, cukrem i kawą. Aby ruszyć ze skle­pi­kiem i mieć pie­nią­dze na zakup pierw­szych par­tii towa­ru, pra­co­wał ści­na­jąc tra­wę. Miesz­ka­ją w roz­pa­da­ją­cym się domu z piąt­ką dzie­ci.

Dawid republika srodkowoafrykanska

Podziel się:

Skoro nogi Cię tu przyniosły, to idź krok dalej i wesprzyj naszą pomoc Afryce :)

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on print
Wydrukuj
ferma_madagaskar

Ferma edukacyjna dla dzieci ulicy

Na począt­ku nie było nic. Nic poza gru­zem i kupą kamie­ni. Po dwóch latach jest spo­ra fer­ma, dorod­ne jabł­ka i ślicz­ne świ­niacz­ki:)

kpalime_togo

Oddział opieki peryferyjnej

To dys­pen­se­ry ratu­ją Afry­kę. To małe pro­win­cjo­nal­ne przy­chod­nie, czę­sto bez leka­rza, w któ­rych pra­cu­ją para­me­dy­cy czy pie­lę­gniar­ki. Skąd do leka­rza, szpi­ta­la czy naj­bliż­sze­go USG jest 100 lub wię­cej km.

tolagnaro_madagaskar

Kilkadziesiąt godzin w kolejce

Od godzi­ny szó­stej, gdy robi się jasno, już cze­ka­ją pierw­si pacjen­ci. Nie przy­cho­dzą tu z bła­host­ka­mi. Z obcię­tym pal­cem wra­ca się z pola do domu, bo pierw­sza myśl w gło­wie poszko­do­wa­ne­go brzmi: nie stać mnie na pomoc medycz­ną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.