Blog Afrykański Kawałek Afryki

Średnia: 71 dzieci w klasie

22 lipca 2020

Nauczy­cie­le opo­wia­da­ją, że nie­któ­re dzie­ci są w sta­nie tyl­ko spać lub leżeć na pod­ło­dze w kla­sie. Słab­ną z niedożywienia.

Zanim ufun­do­wa­li­śmy przed­szko­le w Magan­zo, w Tan­za­nii, naj­bliż­sza pla­ców­ka była prze­peł­nio­na. Gru­py liczy­ły po sto dzie­ci! W Magan­zo na 2265 rodzin jest oko­ło 5500 dzie­ci. Jest też pra­wie 200 sie­rot, któ­rych rodzi­ce zmar­li w więk­szo­ści na AIDS. W oko­li­cy nie ma pra­cy. Więk­szość ludzi utrzy­mu­je się z pra­cy na roli. Dzie­ci też pra­cu­ją w polu.

11 religii i wyznań

Do przed­szko­la cho­dzą dzie­ci 11 wyznań (m.in. muzuł­ma­nie oraz dzie­ci wyzna­ją­ce tra­dy­cyj­ne wie­rze­nia). Uczą się w języ­ku angiel­skim, a wła­ści­wie uczą się naj­pierw języ­ka angiel­skie­go z języ­ka suahi­li, któ­ry jest urzę­do­wym języ­kiem w Tan­za­nii.

Maganzo Tanzania dozywianie
Magan­zo, Tanzania

Doży­wia­nie w nowej jadal­ni jest nie­zbęd­ne, gdyż wie­le rodzin bory­ka się z pro­ble­mem gło­du lub nie­do­ży­wie­nia. Więk­szość ludzi je tu jeden lub dwa posił­ki dzien­nie – kasza z mąki kuku­ry­dzia­nej, maniok, słod­kie ziem­nia­ki, faso­la, liście mchi­cha i małe ryb­ki dagaa. Dzie­ci nie­rzad­ko kła­dą się spać bez żad­ne­go posiłku. 

Maganzo Tanzania dozywianie

Die­ta jest tu ubo­ga w skład­ni­ki odżyw­cze. Nie­do­bór wita­min i mine­ra­łów powo­du­je nisz­cze­nie czer­wo­nych krwi­nek. Żeby to leczyć, potrze­ba dobre­go jedze­nia. Powsta­je błęd­ne koło – nawet jak dzie­ci dosta­ją leki, to nie zdro­wie­ją, bo w domu bra­ku­je jedze­nia. Cza­sem tra­fia­ją do szpi­ta­la ze skraj­nym nie­do­ży­wie­niem. Nauczy­cie­le opo­wia­da­ją, że nie­któ­re dzie­ci są jedy­nie w sta­nie spać lub leżeć na pod­ło­dze w klasie.

Maganzo Tanzania dozywianie
Sio­stry w Magan­zo w detal się nie bawią:)

200 dzieci w klasie

Maganzo Tanzania warunki zycia
W takich warun­kach żyją i uczą się dzieci

Dzie­ci wyma­ga­ją pra­cy edu­ka­cyj­nej od pod­staw. Zazwy­czaj pierw­szy raz w życiu bio­rą do ręki ołó­wek w wie­ku sied­miu lat. Swo­ją przy­go­dę z nauką roz­po­czy­na­ją w 200-oso­bo­wej kla­sie (śred­nia kra­jo­wa wg UNICEF 71 dzie­ci na kla­sę, czy­li ponad dwa razy gorzej niż zapi­sa­no w Susta­ina­ble Deve­lop­ment Goal: 27 uczniów na kla­sę) na kle­pi­sku z late­ry­to­wej gli­ny. Zazwy­czaj bra­ku­je ławek, choć oso­by chęt­ne mogą sobie zaku­pić na wła­sny uży­tek sto­lik i krze­sło, co bywa popu­lar­ną prak­ty­ką w szko­łach śred­nich. Edu­ka­cja jest na napraw­dę niskim pozio­mie. Wpły­wa na to wie­le czyn­ni­ków, takich jak brak nauczy­cie­li (4 na 1000 uczniów w szko­le, śred­nia kra­jo­wa: 169 dzie­ci na jed­ne­go nauczy­cie­la w pań­stwo­wej szko­le) i ich niskie wykształ­ce­nie, prze­peł­nio­ne kla­sy, brak ksią­żek i pomo­cy dydak­tycz­nych. Prze­wa­ża pamię­cio­wy spo­sób nauki, gdzie wszyst­ko jest recy­to­wa­ne z pamię­ci.

Z ulicy do przedszkola

Maganzo Tanzania

Emma­nu­el (6,5 roku) i Joha­na (9 lata) miesz­ka­ją z bab­cią i 12-let­nią sio­strą Pen­do. Rodzi­ce zmar­li z powo­du AIDS. Bab­cia utrzy­mu­je rodzi­nę z „zio­ło­lecz­nic­twa” oraz prak­tyk „uzdro­wi­ciel­skich”. Nie jest cał­kiem spraw­na umy­sło­wo. Dzie­ci wycho­wy­wa­ła ulica. 

W  2018 r. Emma roz­po­czął naukę w przed­szko­lu. Poja­wił się też Johan. Dzie­ci zaczę­ły się uczyć! W pan­de­mii zawie­szo­no cie­płe posił­ki, wyda­wa­no tyl­ko pacz­ki żyw­no­ścio­we. Sio­stry, pro­wa­dzą­ce przed­szko­le stra­ci­ły kon­takt z Emmą i Joha­ną. Dzie­ci spę­dza­ły całe dnie na tar­gu, zbie­ra­jąc butel­ki, a tak­że żebrząc o pie­nią­dze i jedze­nie. Kie­dy wresz­cie uda­ło się je spo­tkać – wyglą­da­li na bar­dzo zanie­dba­nych. Wło­sy nie­strzy­żo­ne, skó­ra twa­rzy nie­mal­że czar­na ze wzglę­du na cią­głe prze­by­wa­nie na słońcu. 

Na szczę­ście, ogra­ni­cze­nia w Tan­za­nii zwią­za­ne z pan­de­mią ule­gły roz­luź­nie­niu i dzie­ci powró­ci­ły do szkół.

Podziel się:

Skoro nogi Cię tu przyniosły, to idź krok dalej i wesprzyj naszą pomoc Afryce :)

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on print
Wydrukuj
pogrzeb madagaskar

Opowieść z Madagaskaru

Głód w wię­zie­niu był taki, że sta­li­śmy przed dyle­ma­tem: czy odpo­wied­nio pocho­wać zmar­łych, według ich tra­dy­cji (czy­li kupu­je­my bia­ły mate­riał, któ­rym owi­ja się zmar­łe­go) czy dać więź­niom ryż, żeby resz­ta przeżyła?

adam-leszczynski-eksperymenty-na-biednych

Jaka pomoc nie działa?

Bank Świa­to­wy wymie­nia „ubo­gich i wyklu­czo­nych” jako jed­ną z „grup udzia­łow­ców” w mię­dzy­na­ro­do­wych pro­jek­tach pomo­co­wych. Czy to żart czy po pro­stu puste słowa? 

radio_chikuni_zambia

Radio Chikuni słucha

Jadę do nowo powsta­ją­cej radio­sta­cji i pierw­sze, co sły­szę: My to byśmy chcie­li mieć zasięg na dwie­ście kilo­me­trów. Żeby nas za rze­ką sły­sze­li! No dobra – odpo­wia­dam. – Tech­nicz­nie jest to moż­li­we. Skie­ru­je­cie odpo­wied­nio ante­nę i zasięg będzie. Ale kie­dy ostat­nio tam byli­ście? - A nigdy, bo łód­ka tam nie może dopły­nąć – sły­szę. To skąd wie­cie, jakie tam są pro­ble­my? Gdy chce­cie do wszyst­kich gadać, to będzie­cie gadać do nikogo. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.