Blog Afrykański Kawałek Afryki

Kromka z masłem dla Afryki

21 października 2021

– Chło­piec z siód­mej kla­sy spy­tał mnie: Czy pani zauwa­ży­ła smu­tek w oczach tego dziec­ka? Trzy­mał wte­dy w ręku zdję­cie swo­je­go afry­kań­skie­go rówie­śni­ka. Mia­łam łzy w oczach, gdy to usły­sza­łam. Od tego zdję­cia zaczę­ła się nasza przy­go­da z Afry­ką – mówi Ber­na­de­ta Kalet­ka, opie­kun­ka szkol­ne­go koła wolon­ta­ria­tu w Kasi­nie Wielkiej.

Ber­na­de­ta Kalet­ka z wychowankami

Dlaczego nie pomóc?

To było pięć lat temu. Pra­cu­ję w kil­ku szko­łach w Mało­pol­sce, orga­ni­zu­jąc m.in. wolon­ta­riat. Po tym wyda­rze­niu zaczę­li­śmy roz­ma­wiać w śro­do­wi­sku nauczy­cie­li (a mamy bar­dzo faj­ne gro­no peda­go­gicz­ne) o dzia­łal­no­ści cha­ry­ta­tyw­nej. Cza­sem były to zwy­kłe roz­mo­wy na prze­rwach. Doszli­śmy do wnio­sku, iż tyle jest do zro­bie­nia, że życia nie wystar­czy! Nato­miast dobrze wie­dzie­li­śmy, że poma­ga­jąc innym, poma­ga­my tak napraw­dę sobie. I że czło­wiek po pro­stu lubi poma­gać. Więc wystar­czy­ło wszyst­ko tyl­ko zorganizować.

Powstał pomysł: trze­ba coś zro­bić nie tyl­ko na swo­im tere­nie, ale tak­że tro­chę dalej. A Afry­ka jest miej­scem, gdzie ludzie mają zupeł­nie inną sytu­ację niż my. Jest im po pro­stu gorzej niż nam – więc dla­cze­go nie mamy im pomóc? Sko­ro my coś mamy, to dla­cze­go nie dać tego inne­mu czło­wie­ko­wi? Od zawsze wycho­dzę z zało­że­nia, że każ­dy ma coś, co może dać innym.

Proszę panią, pomagamy!

Gdy skon­tak­to­wa­li­śmy się z Pol­ską Fun­da­cją dla Afry­ki, oni na pierw­sze spo­tka­nie przy­wieź­li magne­si­ki na lodów­kę ze zdję­cia­mi dzie­cia­ków z Afry­ki. Roz­da­li­śmy te magne­sy mło­dzie­ży, chwy­ci­ła bak­cy­la: Pro­szę panią, poma­ga­my! – usły­sza­łam. I zaraz potem była pierw­sza akcja,  pierw­sza zbiór­ka pie­nię­dzy dla Afry­ki w naszych szko­łach. To napę­dza­ło mło­dzież, dawa­ło im satys­fak­cję. Widzie­li, że zro­bi­li coś dobre­go sami. Na kolej­nym spo­tka­niu pyta­li: czy te dzie­ci  na Mada­ga­ska­rze się uśmiech­ną? Czy im będzie lepiej? Znów mnie wzru­szy­li, odpo­wie­dzia­łam: na pew­no tak.

Może też dołączymy?

Te dzia­ła­nia prze­ro­dzi­ły się w głęb­szą rela­cję z Afry­ką. Nauczy­cie­le poru­sza­li afry­kań­skie tema­ty i  na reli­gii, i na lek­cjach wycho­waw­czych. Co roku (przed pan­de­mią, oczy­wi­ście) orga­ni­zo­wa­łam spo­tka­nia wolon­ta­riu­szy róż­nych szkół z całej gmi­ny. Oka­za­ło się, że prak­tycz­nie każ­da ze szkół w jakiejś akcji bra­ła udział, nie tyl­ko na rzecz Afry­ki. Mogli­śmy się spo­tkać, wymie­nić doświad­cze­nia­mi i spo­strze­że­nia­mi. A wszyst­ko po to, żeby oce­nić, ile wię­cej razem może­my zro­bić. Licz­ba tych szkół rosła, zadzia­łał mecha­nizm: sko­ro inni to robią, to może my też dołączymy?

Z bagażem dobra w plecaku

Orga­ni­zu­je­my róż­ne for­my zbió­rek. Dzie­ci w domu przy­go­to­wu­ją gadże­ty, kart­ki świą­tecz­ne, maskot­ki,  upo­min­ki, stro­iki, któ­re potem sprze­da­je­my na małym szkol­nym kier­ma­szu. Tak samo z  cia­sta­mi: dzie­ci pie­kły je z rodzi­ca­mi w domach, a sprze­da­wa­li­śmy je tutaj. Pie­kli­śmy też chleb i sprze­da­wa­li­śmy na kier­ma­szu krom­ki chle­ba z masłem. Potem uzbie­ra­ne w ten spo­sób pie­nią­dze prze­ka­zu­je­my za pomo­cą Pol­skiej Fun­da­cji dla Afry­ki na potrze­by tego kon­ty­nen­tu – np. na budo­wę studni.

Z Fun­da­cją orga­ni­zu­je­my dla uczniów tak­że wysta­wy afry­kań­skie oraz dwu­go­dzin­ne warsz­ta­ty na temat poma­ga­nia Afry­ce. Ostat­nio spo­tka­łam dzie­ci, któ­re już skoń­czy­ły naszą szko­łę, więc mia­ły te warsz­ta­ty jakieś trzy lata temu, jesz­cze przed pan­de­mią. I wspo­mi­na­ły: A czy pani pamię­ta, jak byli u nas goście i jak była ta pięk­na wysta­wa o Afry­ce? Musia­ło im to zapaść w pamięć: te opo­wie­ści, te miej­sca, to codzien­ne życie, któ­re jest zupeł­nie inne niż u nas. Dzie­ci porów­nu­ją uzy­ska­ną wie­dzę ze swo­im życiem, widzą na zdję­ciach auten­tycz­ne afry­kań­skie warun­ki i to na pew­no posze­rza im horyzonty.

Powiem tyl­ko jesz­cze, że za udo­ku­men­to­wa­ną dwu­let­nią dzia­łal­ność wolon­ta­ryj­ną ucznio­wie klas siód­mej i ósmej mogą dostać dodat­ko­we punk­ty na świa­dec­twie. War­to by nauczy­cie­le i o tym mówi­li, cho­ciaż wiem, że dzie­cia­ki się anga­żu­ją nie ze wzglę­du na papie­rek, ale ze wzglę­du na swo­ją potrze­bę. W każ­dym razie mło­dzi wolon­ta­riu­sze dosta­ją zaświad­cze­nie oraz dyplo­mik na zakoń­cze­nie roku i wkra­cza­ją w kolej­ny etap edu­ka­cji z takim faj­nym baga­żem dobra w plecaku.

Przed kon­cer­tem

Szybciutko to udostępnijmy!

Ostat­nią wspól­ną akcją z Fun­da­cją był wrze­śnio­wy kon­cert dla uczniów naszych szkół, zagra­ny przez ich rówie­śni­ków z Afri­can Music Scho­ol w Repu­bli­ce Środ­ko­wo­afry­kań­skiej. Mło­dzież, wygłod­nia­ła takich spo­tkań po pan­de­mii, w pew­nym momen­cie wsta­ła z krze­seł i zaczę­ła tań­czyć. Zresz­tą to samo moż­na powie­dzieć o nie­któ­rych nauczy­cie­lach! Była to też oka­zja do roz­mo­wy i reflek­sji. Pro­szę sobie wyobra­zić, że w trak­cie kil­ku­ty­go­dnio­we­go tur­nee po Pol­sce z kon­cer­ta­mi cha­ry­ta­tyw­ny­mi jeden z mło­dych muzy­ków urósł o 14 cm! Mimo cięż­kiej pra­cy, nie­mal codzien­nych kon­cer­tów i dzie­sią­tek godzin w podró­ży. Tyl­ko dla­te­go, że jadł to, co my jemy prze­cież na co dzień.

Kon­cert został udo­stęp­nio­ny na stro­nie gmi­ny. Nasz dyrek­tor tak był pod takim wra­że­niem gości, że powie­dział mi: szyb­ciut­ko to udo­stęp­nij­my, żeby wię­cej osób mogło to zoba­czyć. I tak to idzie dalej: jed­na akcja ini­cju­je kolej­ną, ludzie nawza­jem się zachę­ca­ją. Znów mia­łam spo­ro tele­fo­nów od ludzi, któ­rzy chcą się włą­czyć. I o to chodzi!

Kon­cert mło­dych muzy­ków z Afri­can Music Scho­ol z Repu­bli­ki Środ­ko­wo­afry­kań­skiej w Kasi­nie Wielkiej

Podziel się:

Skoro nogi Cię tu przyniosły, to idź krok dalej i wesprzyj naszą pomoc Afryce :)

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on print
Wydrukuj
trad_kamerun

Traktowani jak… trędowaci

To było dzie­sięć lat temu. Przy­go­to­wa­łem tra­dy­cyj­nie wore­czek z ryżem, jak zawsze dla ubo­gich. Kie­dy go wrę­cza­łem, zoba­czy­łem, że wycią­gnię­ta dłoń nie ma pal­ców. Prze­ra­zi­łem się wte­dy. Kobie­ta dostrze­gła moje zmie­sza­nie: nie przej­muj się – powie­dzia­ła – zahacz mi worek na prze­gu­bie. Worek nie miał jed­nak rączek. Od tego dnia wiem, że ryż trę­do­wa­tym trze­ba dawać w rekla­mów­ce z uchwytami.

malaria afryka

WHO zatwierdza pierwszą szczepionkę przeciw malarii

Może to ura­to­wać dzie­siąt­ki tysię­cy ludzi rocz­nie. Mala­ria jest naj­częst­szą na świe­cie cho­ro­bą zakaź­ną, na któ­rą co roku zapa­da ponad 200 mln ludzi, a nie­mal pół milio­na umiera. 

coronavirus kamerun

I tak nie stać nas na leczenie

„Jed­na cho­ro­ba wię­cej czy mniej… I tak nie stać nas na lecze­nie, a waż­niej­sze jest to, żeby coś do garn­ka wło­żyć” – ten głos z Anka­zo­abo na Mada­ga­ska­rze dobrze ilu­stru­je, czym jest koro­na­wi­rus w Afryce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.